Bułgaria: kolejne przedterminowe wybory parlamentarne odbędą się 19 kwietnia
Przedterminowe wybory parlamentarne w Bułgarii odbędą się 19 kwietnia – ogłosiła prezydent Iliana Jotowa. Będą to ósme wybory parlamentarne w tym kraju od 2021 roku. Na czele tymczasowego rządu stanie dotychczasowy wiceszef banku centralnego, Andrej Giurow.
Rozpisanie kolejnych wyborów stało się konieczne, gdy w połowie stycznia okazało się, że żadna z trzech największych partii w parlamencie nie podjęła się sformowania nowego rządu. Poprzedni rząd, na którego czele stał Rosen Żelazkow, podał się do dymisji 11 grudnia wskutek wielotygodniowych protestów. Ich przyczyną była sytuacja gospodarcza kraju i niechęć władz do zwalczania korupcji.
Andrej Giurow, kandydat na tymczasowego premiera, w środę przedstawił Jotowej skład rządu, który – zgodnie z konstytucją – będzie rządził do przedterminowych wyborów. Prezydent go zatwierdziła. Nowy gabinet ma zostać zaprzysiężony w czwartek w parlamencie. Do zadań rządu tymczasowego będzie należało zorganizowanie wyborów, a także odbudowanie zaufania społeczeństwa w zdolność władz do zagwarantowania bezpieczeństwa w kraju i skutecznego zwalczania przestępczości. Zaufanie to mocno spadło po serii zabójstw na początku lutego.
Wśród przedstawionych przez Giurowa kandydatów na ministrów znana jest Nadeżda Nejnski (Michajlowa), była szefowa dyplomacji i długoletnia ambasadorka w Turcji, oraz dotychczasowy minister obrony, Atanas Zaprianow, który zostanie na tym stanowisku. Emił Deczew, dotąd sędzia ds. karnych, stanie na czele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, a przedstawiciel pozarządowej organizacji Fundusz Antykorupcyjny (ACF), Andrej Jankułow, będzie ministrem sprawiedliwości. Resort pracy i spraw socjalnych obejmie ceniony ekspert Hasan Ademow, który już wcześniej sprawował to stanowisko. W gabinecie będzie też minister odpowiedzialny za przeprowadzenie uczciwych wyborów – Stoił Cicełkow.
Sondaże, które pojawiły się w ostatnich dniach, dają pierwszeństwo przyszłej formacji byłego prezydenta Rumena Radewa, który 19 stycznia zrezygnował z urzędu, by startować w wyborach parlamentarnych. Według agencji Miara ugrupowanie Radewa może liczyć na 33 proc. głosów w wyborach, centroprawicowa partia GERB – na 18,9 proc., a centrowa koalicja Kontynuujemy Zmiany-Demokratyczna Bułgaria na 12,7 procent. Do parlamentu weszłyby jeszcze dwie partie.
Z sondażu Market Links również wynika, że do parlamentu wejdzie pięć ugrupowań, przy czym partia Radewa zdobędzie 25,6 proc., GERB – 15,4 proc., Kontynuujemy Zmiany – 12,5 proc.
Radew zapowiedział, że 4 marca przedstawi swoje ugrupowanie i jego program.
PAP




