fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

Ekstraklasa. Radomiak wciąż bez zwycięstwa w rundzie wiosennej, Legia ustanowiła niechlubny klubowy rekord meczów z rzędu bez wygranej

Radomiak w 2026 roku pozostaje bez zwycięstwa w Ekstraklasie. Tym razem podopieczni trenera Goncalo Feio w meczu inaugurującym 21. kolejkę rozgrywek przegrali u siebie z Koroną Kielce. Z kolei Legia Warszawa zremisowała w Katowicach z GKS-em, co oznacza, że nie wygrała 12 ligowych spotkań z rzędu, bijąc swój wstydliwy klubowy rekord.


W Radomiu spotkały się ósmy i dziewiąty zespół ligowej tabeli. Na wiosnę Radomiak zagrał tylko jedno spotkanie, w którym zremisował, natomiast bilans Korony w 2026 roku to dotychczas jedno zwycięstwo i jedna porażka.

Kielczanie wyszli na prowadzenie w tym spotkaniu w 7 minucie gry. Duża w tym zasługa bramkarza gospodarzy, który stracił piłkę przy próbie rozegrania, a kilka sekund później Wiktor Długosz trafił do opuszczonej bramki. W kolejnych minutach podrażniony Radomiak ruszył do ataku. Dużo pracy miał Xavier Dziekoński, który bronił strzały m.in. Rafała Wolskiego czy Capity. Kielczanie cierpliwie czekali na swoje okazję i takową wykorzystali w 32. minucie. Po wrzucie z autu w pole karne i zgraniu głową przez Kostasa Sotiriou do futbolówki dopadł Marcel Pięczek i mocnym uderzeniem przy bliższym słupku zwiększył przewagę gości. W końcówce pierwszej części gry gola dla Radomiaka mógł zdobyć Capita, jednak po jego uderzeniu fałszem piłka trafiła w poprzeczkę. Kilkadziesiąt sekund później główkował jeszcze Maurides, jednak minimalnie chybił. W ostatnich sekundach przed przerwą gospodarze powinni trafić do siatki, jednak do centrze z rzutu rożnego Dziekoński obronił strzał Jana Grzesika z pięciu metrów, a potem jeszcze dobitkę Christosa Donisa.

Po przerwie Korona skupiła się na obronie wyniku, natomiast Radomiak nie potrafił długimi fragmentami dobrać się do skóry przeciwnikom. Kielczanie utrzymali dwubramkowe prowadzenie i tym samym wygrali po raz drugi w rundzie wiosennej. Natomiast zespół z Radomia nadal czeka na ligowe zwycięstwo w 2026 roku.

***

W Katowicach doszło do starcia zespołów, który rozpoczęły piłkarską wiosnę w odmiennie innych nastrojach. GKS zdobył komplet punktów, natomiast Legia – już pod wodzą nowego trenera, Marka Papszuna – jeszcze nie wygrała meczu w 2026 roku i plasowała się w strefie spadkowej. Faworytem na papierze byli więc gospodarze.

Pierwszą dobrą okazję bramkową w tym spotkaniu stworzyli legioniści w 13. minucie, jednak po główce Patryka Kuna z bliskiej odległości świetnie interweniował Rafał Strączek. W 26. minucie goście byli już skuteczni. Po szybkiej wymianie podań z pierwszej piłki Kun zacentrował do Wahana Biczachczjana, który uciekł rywalowi i strzałem głową dał swojemu zespołowi prowadzenie. Chwilę później po błędzie Radovana Pankova bliski gola był Mateusz Wdowiak, który ruszył do piłki, ale szybszy okazał się bramkarz Legii, który wyszedł przed szesnastkę i w ostatniej chwili wybił futbolówkę. W 32 minucie GKS mógł wyrównać za sprawą eks-legionisty Ilii Skhurina, jednak Białorusin po wyprzedzeniu obrońcy i golkipera rywali przewrócił się, a sędzia nie odgwizdał w tej sytuacji rzutu karnego. Katowiczanie zaskoczyli Legię nie z akcji, lecz ze stałego fragmentu gry w doliczonym czasie pierwszej połowy. Bartosz Nowak dośrodkował w pole bramkowe, a Borja Galan uprzedził próbującego interweniować Kacpra Tobiasza i głową skierował futbolówkę do siatki.

W drugiej połowie ciekawych akcji bramkowych było jak na lekarstwo. Dopiero w 84. minucie blisko kolejnej bramki głową był Galan, ale tym razem niewiele się pomylił. W doliczonym czasie gry Hiszpan miał jeszcze jedną szansę na gola, gdy poszedł do piłki po wrzutce Nowaka z rzutu wolnego w pole karne i zamieszaniu w szesnastce, ale przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Legii. Wynik 1:1 utrzymał się do końcowego gwizdka, co oznacza, że stołeczny zespół do 12 przedłużył swoją niechlubną serię spotkań bez wygranej w lidze. To nowy klubowy rekord w tym względzie. Legioniści mimo remisu pozostają również w strefie spadkowej Ekstraklasy.

***

Wyniki piątkowych spotkań 21 kolejki Ekstraklasy

Radomiak – Korona Kielce 0:2 (0:2)

Wiktor Długosz 7′, Marcel Pięczek 32′

GKS Katowice – Legia Warszawa 1:1 (1:1)
Borja Galan 45+3′- Wahan Biczachczjan 26′

Sport.RIRM

drukuj