fot. pixabay.com

3,6 proc. wzrostu PKB i rekord zwolnień. Dwie twarze polskiej gospodarki

Statystycznie Polska rozwija się w zadowalającym tempie. W zeszłym roku PKB wzrósł – głównie za sprawą wewnętrznej konsumpcji – o 3,6 procent. O wiele gorzej wygląda sytuacja, jeśli chodzi o inwestycje. Ubiegły rok był rekordowy pod względem zwolnień grupowych.

Polska gospodarka odrabia straty po kryzysie związanym z pandemią i trwającą wojną na Ukrainie. Jak podał prezes Głównego Urzędu Statystycznego, prof. Marek Cierpiał-Wolan, ten wzrost jest systematyczny.

– Produkt Krajowy Brutto w 2025 roku zwiększył się realnie o 3,6 procent. Co to oznacza? Oczywiście oznacza to przyspieszenie wzrostu gospodarczego – zaznaczył prof. Marek Cierpiał-Wolan.

Głównym sprawcą przyspieszenia jest popyt krajowy. Polacy kupują więcej towarów i zamawiają więcej usług. Wpływ popytu krajowego na PKB wyniósł prawie 4 procent. Natomiast inwestycje, choć nieco podskoczyły, to na wzrost gospodarczy wpłynęły zaledwie w 0,7 proc. Polacy robią więcej zakupów, mimo że nadal rosną ceny. W ubiegłym roku inflacja średnioroczna wyniosła 3,6 procent.

– Macie tu Państwo stabilizację, okres pewnej stabilizacji po epizodzie wysokiej dwucyfrowej inflacji, która trochę była związana z pandemią, trochę z eskalacją czy wojną pomiędzy Rosją a Ukrainą – mówił prezes GUS.

W ubiegłym roku najwięcej podrożało użytkowanie mieszkań oraz nośniki energii -Wwrost wyniósł 4,1 procent. Statystycznie w gospodarce mamy wzrosty. Niestety coraz więcej pracowników traci zatrudnienie. Miniony rok pod względem zwolnień grupowych był rekordowy. Do urzędów pracy zgłoszono ich ponad 97,6 tys. osób i było to trzy razy więcej niż w 2024 roku. Firmą, która zgłosiła najwięcej pracowników do zwolnienia, była Poczta Polska – 51 tysięcy osób.

TV Trwam News

drukuj