D. Murawiec: Rolnicy nie chcą jałmużny, tylko równego traktowania i odpowiedniej przestrzeni do produkcji żywności w Europie
W ostatnich tygodniach na arenie unijnej oraz krajowej obserwujemy grę pozorów w kontekście umowy UE-Mercosur. Polski rząd mydli nam oczy wysłaniem skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a kontrola poselska wykazała brak prac w tym zakresie. Domagamy się realnych działań. Jak już towary z Ameryki Południowej będą wjeżdżać na nasz rynek, będzie się nam oferować rekompensaty. Ale rolnicy nie potrzebują jałmużny. Domagają się równego traktowania i odpowiedniej przestrzeni do produkcji żywności w Europie – zaznaczył Damian Murawiec, rolnik, członek Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
W czwartek rolnicy wystosowali dokument skierowany do polskich polityków o nazwie „Wezwanie marszałka Sejmu oraz klubów i kół poselskich Sejmu RP w sprawie podjęcia inicjatywy uchwałodawczej dotyczącej zobowiązania Rady Ministrów do wniesienia wniosku o opinię oraz skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wraz z wnioskiem o środki tymczasowe w związku z umową UE-Mercosur”.
– Przez ostatnie tygodnie obserwujemy grę pozorów, jeżeli chodzi o przedstawianie przez polityków ich starań, szczególnie na arenie unijnej, w temacie zablokowania umowy z Mercosrem. Od ministra rolnictwa słyszeliśmy, że przez nasz rząd jest przygotowana skarga i zostanie ona wysłana do TSUE, żeby zbadać nieprawidłowości przy procedowaniu umowy na linii UE-Mercosur. Po czwartkowej interwencji poselskiej widzimy jednak, że takie prace nie trwają, a stanowisko nie zostało opracowane i wysłane do Brukseli. Mydli się nam oczy głosowaniem na forum Parlamentu Europejskiego w zakresie wniosku o uzyskanie opinii od TSUE, ale następuje wycofywanie się z tego. (…) Widzimy grę pozorów, a domagamy się realnych działań – zaznaczył Damian Murawiec.
Przedstawiciele rządu zapowiedzieli przygotowanie skargi w sprawie umowy z Mercosur do TSUE. Interwencja naszych posłów @annabrylka i @krzysztofmulawa wykazała jednak, że Kancelaria Premiera nie dysponuje w tej sprawie żadną wiedzą, a to właśnie premier ma prawo złożyć taką… pic.twitter.com/iARBp3ownV
— Krzysztof Bosak (@krzysztofbosak) January 16, 2026
17 stycznia ma dojść do podpisania umowy UE-Mercosur. Tymczasem minister spraw zagranicznych Paragwaju, Ruben Ramirez Lezcano, ogłosił, że w dokumencie nie ma przygotowanych żadnych klauzul ochronnych.
– Negocjacje nad fundamentami umowy zakończyły się 6 grudnia 2024 roku. Cały rok 2025 był poświęcony temu, żeby przekonywać poszczególne kraje członkowskie. (…) Wiedzieliśmy, że klauzule są jednostronne, nie są uzgodnione z krajami Mercosuru. (…) Jak już towary będą wjeżdżać na nasz rynek, będzie partyzantka, jeśli chodzi o mechanizmy ochronne, albo będzie nam się oferować rekompensaty za poniesione przez nas straty. Ale nie chcemy funkcjonować w takich warunkach. Nie potrzebujemy jałmużny. Domagamy się równego traktowania i odpowiedniej przestrzeni do produkcji żywności w Europie – wskazał gość Radia Maryja.
Zdecydowana większość Polaków sprzeciwia się podpisaniu umowy Unia Europejska – Mercosur! Już dziś zarówno rolnicy jak i konsumenci wspólnie wyrażą swój radykalny sprzeciw wobec tego porozumienia, które uderza w fundamentalne interesy naszego państwa. Wszystkich tych, którzy nie… pic.twitter.com/HgRQwgRsEB
— Anna Bryłka (@annabrylka) January 9, 2026
Komisja Europejska zaproponowała tymczasowe zniesienie ceł na niektóre nawozy. Dotyczy to mocznika oraz amoniaku. Celem takiego działania ma być obniżenie cen. W tym kontekście członek Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników zwrócił uwagę na stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego, Tomasza Zielińskiego.
– Z punktu widzenia branży wycofywanie mechanizmów jest szkodliwe. Funkcjonuje system ETS, (…) czyli szereg różnych opłat klimatycznych i wymagań, przez co producenci nawozów są niekonkurencyjni na naszym rynku. (…) Jako rolnicy oczekujemy, żebyśmy mogli kupować nawozy w jak najniższych cenach. Dlatego cła na nawozy ze wschodu wprowadzone od czerwca 2025 roku czy podatek graniczny od dwutlenku węgla w celu ochrony europejskich producentów (…) wpływają na to, że bardzo drogo kupujemy. Jest ogromny konflikt interesu, ponieważ chcemy kupić nawozy jak najtaniej, a polscy producenci nawozów nie chcą zbankrutować – wyjaśnił.
UE nakłada cła na rosyjskie nawozy, a równocześnie otwiera im rynek przez umowę EU–Mercosur. Moskwa nie musi sprzedawać ich Europie – wystarczy, że sprzedaje np. Brazylii, która już dziś sprowadza najwięcej rosyjskich nawozów. Stamtąd wracają one w postaci żywności, która zalewa… pic.twitter.com/WGqNgB11Vn
— Maciej Wąsik 🇵🇱 (@WasikMaciej) September 9, 2025
Damian Murawiec powiedział, że rozwiązaniem jest „wycofanie się ze wszystkich opłat klimatycznych. Jeżeli europejskich producentów zwolniłoby się ze wszystkich opłat i restrykcji, mogliby normalnie konkurować”.
– Wprowadzono cła, żeby chronić producentów, na których najpierw nałożono opłaty, przez co stali się niekonkurencyjni. Teraz poszkodowani są rolnicy – zauważył.
Rozmowę z udziałem Damiana Murawca można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




