Przed szkołą w Kielnie odbył się protest ws. wyrzucenia krzyża do kosza przez nauczycielkę
Przed Szkołą Podstawową w Kielnie odbyła się pikieta rodziców oburzonych zachowaniem nauczycielki tej placówki, która wyrzuciła krzyż do śmietnika. Rodziców wsparli społecznicy i posłowie z Pomorza. Krzyż wrócił na swoje miejsce na ścianie jednej z klas.
Ta sprawa zbulwersowała cała Polskę. Przed Świętami Bożego Narodzenia w Szkole Podstawowej w Kielnie nauczycielka języka angielskiego w czasie lekcji zerwała krzyż ze ściany i na oczach dzieci wrzuciła do śmietnika. W obronie krzyża stanęli uczniowie oraz ich rodzice, którzy zorganizowali przed szkołą protest przeciw profanacji.
– Ci młodzi bohaterowie uczą nas, dorosłych, tym postępowaniem, że nie możemy zdezerterować w tej słusznej sprawie, jaką jest obrona krzyża. Będziemy walczyć! Prawda zwycięży – mówiła Agata Kamola, matka jednego z uczniów.
Na szacunek zasługuje postawa dzieci, które odważnie powiedziały „nie” profanacji krzyża.
– Chciałbym przede wszystkim podziękować dzieciom. To te dzieci są bohaterami, które nagłośniły sprawę, którym krzyż nie jest obojętny – wskazał Andrzej Kamola, tata jednego z uczniów.
Rodzice protestują w obronie wiary i krzyża pod szkołą w Kielnie. Wcześniej krzyża broniły ich dzieci. Dziękuję uczniom, którzy stanowczo odmówili nauczycielce wyrzucenia krucyfiksu do kosza i poinformowali o profanacji! Wspaniała postawa!
Fot. PAP Andrzej Jackowski pic.twitter.com/f64ZlGqbUU
— Maria Kurowska (@MariaKurowskaPL) January 8, 2026
Część nauczycieli w szkole w Kielnie stanęła po stronie dzieci i rodziców protestujących przeciw bezczeszczeniu krzyża świętego. Uczniowie mają też wsparcie wielu organizacji społecznych z Pomorza, w tym Stowarzyszenia „Gryf Pomorski”.
– Krzyż jest nierozerwanie związany z obroną Ojczyzny. To tutaj, na Kaszubach na Pomorzu, jest to szczególnie ważne – zaznaczył Roman Dambek, radny sejmiku województwa pomorskiego, prezes Stowarzyszenia „Gryf Pomorski”.
Przedstawiciele rodziców oraz posłowie z Pomorza spotkali się z dyrekcją szkoły. Rodzice przekazali dyrektor krzyż.
– Czy on będzie godnie reprezentował, czy będzie mógł zwisnąć na ścianie w tej klasie czy innej, może na korytarzu? To już Pani dyrektor zdecyduje. Chciałbym przekazać krzyż – powiedział jeden z rodziców.
– Jak najbardziej. Szkoda, że tak cenną pamiątkę przekazuje się w takich okolicznościach – odpowiedziała dyrektor szkoły.
Do skandalu w szkole w Kielnie odniósł się metropolita gdański i jednocześnie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, ks. abp Tadeusz Wojda, który wydał [specjalne oświadczenie].
„Z ubolewaniem przyjąłem informację o akcie profanacji krzyża, do którego doszło w jednej ze szkół na terenie naszej archidiecezji. Krzyż – znak ofiary, którą z miłości do każdego człowieka złożył Jezus Chrystus – zajmuje szczególne miejsce nie tylko w sercach ludzi wierzących, ale także w naszej polskiej tradycji i kulturze. Każdy akt jego znieważenia rani uczucia religijne wiernych i budzi uzasadniony niepokój i sprzeciw ludzi dobrej woli” – podkreślił ks. abp Tadeusz Wojda.
Przewodniczący KEP oczekuje od dyrekcji szkoły i wójta wyczerpujących wyjaśnień oraz podjęcia konkretnych działań, które nie dopuszczą do podobnych zdarzeń.
„Ta sprawa nie powinna zdarzyć się w szkole” – tak profanację krzyża w Kielnie skomentowała minister edukacji narodowej, Barbara Nowacka.
– Nauczycielka została objęta postępowaniem dyscyplinarnym. To nie jest czarno-białe, to jest absolutnie oczywiste. Każdemu należy się szacunek i symbolom religijnym również – oświadczyła minister Barbara Nowacka.
Preambuła Konstytucji RP
„wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach”.Preambuła ustawy – Prawo oświatowe
„Nauczanie i wychowanie -… https://t.co/CPUFx8YUrj— Marek Puzio (@marek_puzio_) January 8, 2026
Prokuratura Rejonowa w Wejherowie wszczęła dochodzenie w sprawie obrazy uczuć religijnych uczniów szkoły w Kielnie. Tymczasem rząd chce złagodzić kary za obrazę uczuć religijnych. Z Kodeksu karnego ma zniknąć zapis o karze więzienia za popełnienie takiego czynu. Państwo będzie mniej chroniło uczucia religijne i ludzi wierzących – zauważył Jędrzej Jabłoński z Instytutu Ordo Iuris
– Widzimy, jak rząd w praktyce będzie opiłowywał katolików, ograniczając ochronę prawną, jakiej państwo im udziela. Bo tym jest prawo karne – ono służy ochronie wartości; osób, które korzystają a z tych wartości – wskazał Jędrzej Jabłoński.
TV Trwam News




