Dr K. Kawęcki: Grudniowa nowelizacja Kodeksu pracy to uderzenie nie tylko w zdrowy rozsądek, ale i w pracodawców
Nowelizacja Kodeksu pracy z 24 grudnia 2025 roku to wprowadzenie obowiązku stosowania neutralnych płciowo nazw stanowisk w ogłoszeniach rekrutacyjnych. To uderzenie nie tylko w zdrowy rozsądek, ale i w pracodawców. Żaden dokument zewnętrzny nie może zawierać nazw stanowisk, które nie będą neutralne płciowo. Podczas głosowania w Sejmie 178 posłów Prawa i Sprawiedliwości wstrzymało się, a przeciw było dwunastu posłów Konfederacji oraz trzech Republikanów. Niestety, później nowelizację podpisał prezydent Andrzej Duda – zaznaczył dr Krzysztof Kawęcki, politolog, w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
24 grudnia 2025 roku w życie weszła nowelizacja Kodeksu pracy, która wprowadziła obowiązek stosowania neutralnych płciowo nazw stanowisk w ogłoszeniach rekrutacyjnych. Według strony rządowej jest to element walki z dyskryminacją oraz realizacja unijnych dyrektyw.
– Mamy do czynienia z ideologizacją, także w obszarze relacji między pracodawcą a pracownikiem. (…) Koalicja rządowa jest posłuszna wszystkim unijnym zaleceniom, więc ochoczo przystąpiła do realizacji ideologicznego projektu. To uderzenie nie tylko w zdrowy rozsądek, ale i w pracodawców. Żaden dokument zewnętrzny nie może zawierać nazw stanowisk, które nie będą neutralne płciowo. (…) Jeżeli język będzie dyskryminujący, będą sankcje finansowe. Możemy spodziewać się reakcji ze strony Państwowej Inspekcji Pracy bądź Urzędu Ochrony Danych Osobowych. To kolejny przykład ideologizacji prowadzonej przez rząd Donalda Tuska – wskazał dr Krzysztof Kawęcki.
Ideologizacja języka w nowych wytycznych Kodeksu pracy. Pracodawcy zobowiązani są do stosowania w ogłoszeniach o pracę nazw stanowisk neutralnych pod względem płci. PIP wskazuje, że obecnie nie może nakładać mandatów za naruszenie nowych przepisów.https://t.co/BlsVLUb8eW
— Radio Maryja (@RadioMaryja) January 3, 2026
Politolog przedstawił genezę wprowadzenia nowelizacji Kodeksu pracy. Jak przypomniał, „głosowanie w Sejmie miało miejsce 10 maja 2025 roku. Było ono poprzedzone różnymi pracami w sejmowych komisjach. Za przyjęciem nowelizacji z tymi zapisami głosowali wszyscy posłowie Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Polski 2050, Lewicy”.
– Niestety, również posłowie Prawa i Sprawiedliwości zachowali tzw. postawę neutralną. 178 posłów PiS wstrzymało się. Przeciw byli tylko posłowie Konfederacji w liczbie 12 oraz trzech Republikanów. (…) Ustawa wchodzi w życie po upływie sześciu miesięcy od dnia ogłoszenia. Niestety, podpisał ją prezydent Andrzej Duda – przypomniał.
Rząd próbuje także przeforsować ustawę o statusie osoby najbliższej, przekonując, że zapisy mają jedynie uporządkować relacje formalne. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP poinformowali jednak, że Karol Nawrocki nie podpisze proponowanych rozwiązań. [czytaj więcej]
– To próba wprowadzania tylnymi drzwiami wcześniejszego projektu rządu o związkach partnerskich pod nieco zmienioną nazwą. (…) Projekt wprowadza „swego rodzaju związki małżeńskie, również homoseksualne”. Prezydent w żaden sposób ustawy w takiej formule podpisać nie może. (…) Przepisy te nie regulują statusu osoby bliskiej, mimo nazwy dokumentu. Rozmija się to z oczekiwaniami prezydenta, który jest otwarty na dyskusję, ale jeśli nie będzie ona próbą wprowadzenia jakiejkolwiek furtki w zakresie instytucjonalizacji związków homoseksualnych. Ten projekt ustawy jest sprzeczny z Konstytucją RP – zwrócił uwagę politolog.
Rozmowę z dr. Krzysztofem Kawęckim można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



