fot. https://pixabay.com

Kolumbia wznawia niszczenie upraw koki za pomocą glifosatu

W związku z gwałtownym wzrostem produkcji kokainy w Kolumbii, rząd tego kraju ogłosił w poniedziałek, że wznawia po dziesięciu latach przerwy niszczenie plantacji koki za pomocą herbicydu glifosat.

Minister sprawiedliwości Andres Idarraga poinformował, że na obszarach, gdzie działają organizacje przestępcze, a rolnicy są zmuszeni do uprawy koki, opryski będą prowadzone z dronów.

Rząd Kolumbii wstrzymał niszczenie koki z powietrza w 2015 roku. Później Trybunał Konstytucyjny zakazał tego ze względu na obawy dotyczące szkodliwego wpływy na zdrowie ludzi, a także na środowisko.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) sklasyfikowała ten środek chemiczny jako substancję „prawdopodobnie rakotwórczą dla ludzi”.

Jednak ręczne niszczenie pól koki okazało się znacznie mniej skuteczne. W ciągu ostatnich dziesięciu lat powierzchnia upraw w Kolumbii prawie się podwoiła. Obecnie sądy ponownie zezwalają na opryskiwanie plantacji koki herbicydami w ściśle określonych granicach.

Kolumbia jest największym producentem kokainy na świecie. Według ONZ kraj ten ma ponad 250 tysięcy hektarów upraw, co stanowi około 65 proc. światowej powierzchni upraw koki. Narkotyk jest przemycany przez Pacyfik i Karaiby do USA lub przez Atlantyk do Europy.

Rząd USA uznał niedawno Kolumbię za kraj, który nie wypełnia swoich międzynarodowych zobowiązań w walce z narkotykami. Stany Zjednoczone nałożyły również sankcje na prezydenta Kolumbii Gustavo Petro, ponieważ nie podejmuje on wystarczająco zdecydowanych działań przeciwko handlowi narkotykami.

PAP

drukuj