fot. PAP/EPA

Parlament Europejski domaga się zaostrzenia unijnych sankcji wymierzonych w Białoruś

Parlament Europejski chce zaostrzenia sankcji na Białoruś. Europosłowie domagają się reakcji na hybrydowe ataki na Litwę. Bruksela wskazuje też na brak koordynacji ze Stanami Zjednoczonymi ws. sankcji nakładanych na reżim Alaksandra Łukaszenki.

Działania Białorusi destabilizują bezpieczeństwo Unii Europejskiej. Najpierw Polska, presja migracyjna na granicy, prowokacje i działania wymierzone w służby graniczne. Potem Litwa, nasilające się incydenty i operacje hybrydowe. Parlament Europejski wzywa do nałożenia kolejnych sankcji na reżim A. Łukaszenki. Powodem są nasilające się ataki hybrydowe wymierzone w Litwę, które, zdaniem europosłów, stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa całej Wspólnoty. Litwa od 2024 r. odnotowała setki naruszeń przestrzeni powietrznej przez obiekty wysłane z Białorusi, w tym balony. Parlament Europejski w rezolucji wskazał, że działania Mińska zagrażają bezpieczeństwu i powodują poważne straty ekonomiczne.

„Parlament Europejski zdecydowanie potępia trwające hybrydowe ataki Białorusi na Litwę, a tym samym na UE, w tym ataki bezzałogowych statków powietrznych i balonów, instrumentalną migrację, przymus ekonomiczny, operacje przemytnicze, prowokacje wojskowe, cyberataki i sponsorowaną przez państwo dezinformację; uważa te ataki za celowe, skoordynowane i wrogie oraz za część szerszej strategii kierowanej przez Rosję, mającej na celu osłabienie UE, rządów państw członkowskich i NATO” – podkreślił Parlament Europejski w rezolucji.

Europosłowie chcą, by Unia nałożyła kolejne sankcje na białoruskich urzędników, firmy i osoby fizyczne zaangażowane w ataki hybrydowe. Minister spraw zagranicznych Litwy, Kęstutis Budrys, napisał w mediach społecznościowych, że z zadowoleniem przyjął unijną rezolucję potępiającą działania Łukaszenki.

„Zjednoczona reakcja Unii Europejskiej jest kluczowa, aby pokazać, że Unia jest gotowa chronić bezpieczeństwo swoich obywateli. Kiedy jesteśmy zjednoczeni, dyktatorzy ustępują” – zauważył minister Kęstutis Budrys.

Parlament Europejski wskazuje jednak na brak koordynacji z Donaldem Trumpem. W ostatnich dwóch miesiącach Stany Zjednoczone dwukrotnie zniosły sankcje na Białoruś w zamian za uwolnienie części więźniów politycznych. Rozbieżności w podejściu do Mińska mogą zmniejszyć presję sankcyjną i podważyć jedność sojuszniczą. Różne stanowisko Unii i Waszyngtonu wobec Białorusi negatywnie wpływa też na solidarność w NATO – zauważył politolog, dr Gaweł Strządała.

– Jest inne stanowisko Unii Europejskiej w stosunku do Rosji i inne stanowisko administracji amerykańskiej do Rosji. Tak samo w przypadku Białorusi. Administracja waszyngtońska jest bardziej skłonna znosić sankcje, natomiast Unia Europejska raczej podnosi. Oczywiście to rozbija solidarność NATO. Nie ma transatlantyckiej jedności, tak jak było kiedyś – podsumował dr Gaweł Strządała.

 Unia Europejska objęła sankcjami już 310 osób i 46 białoruskich podmiotów, w tym samego Alaksandra Łukaszenkę. Na liście restrykcji znalazły się m.in. zamrożenie aktywów na terenie UE oraz zakaz wjazdu do krajów Wspólnoty. Bruksela zamknęła europejską przestrzeń powietrzną i lotniska dla białoruskich linii lotniczych, a białoruskie produkty rolne i nawozy zostały objęte dodatkowymi cłami importowymi.

TV Trwam News

drukuj