M. Guziak-Nowak: Nasz kraj jest i będzie na celowniku tak długo, jak długo w Polsce nie będzie przegłosowanej tzw. aborcji na żądanie

Unia Europejska zachowuje się tak, jakby w ogóle istniało coś takiego, jak prawo do tzw. aborcji, którego nie ma. Nasz kraj jest i będzie na celowniku tak długo, jak długo w Polsce nie będzie przegłosowanej tzw. aborcji na żądanie – mówiła Magdalena Guziak-Nowak, dyrektor ds. edukacji w Polskim Stowarzyszeniu Obrońców Życia Człowieka, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Unia Europejska chce finansować zabijanie nienarodzonych Polaków. Parlament Europejski przyjął rezolucję popierającą Europejską Inicjatywę Obywatelską „Mój Głos, Mój Wybór”, która zakłada utworzenie specjalnego mechanizmu finansowania tzw. aborcji dla osób z państw, gdzie jest ona zakazana lub ograniczona, wśród wymienionych krajów pojawiają się Polska i Malta.

– Już w samej nazwie tego dokumentu, słyszymy wiele sprzeczności i manipulacji. Ta narracja proaborcyjna jest sprzeczna. Z jednej strony mówienie o dostępie do tzw. bezpiecznej aborcji, o tym, że w Polsce kobiety są pokrzywdzone, bo nie ma dostępu do zabijania dzieci nienarodzonych. Z drugiej strony w mediach oglądamy działalność pani Gizeli Jagielskiej. To wszystko się wyklucza. Jesteśmy świadkami trwającego coraz większego lobbingu na arenie międzynarodowej, którego celem jest zmuszenie Polski do tego, żeby otworzyć furtkę do tzw. aborcji – podkreśliła Magdalena Guziak-Nowak.

Gość Radia Maryja wskazała, że nasz kraj jest i będzie na celowniku tak długo, jak długo w Polsce nie będzie przegłosowanej tzw. aborcji na żądanie. Unia Europejska zachowuje się tak, jakby w ogóle istniało coś takiego, jak prawo do tzw. aborcji, którego nie ma – dodała.

– W Polsce nadal mamy obowiązującą ustawę z 1993 roku, która jest dość dobra. Niestety na to wszystko nakładają się te nieszczęsne wytyczne ministra zdrowia, ówczesnej minister Izabeli Leszczyny, według których należy zupełnie inaczej czytać tę ustawę z 1993 roku. Celem tych wytycznych jest stworzenie w Polsce klinik aborcyjnych, czyli miejsc specjalizowanych w zabijaniu nienarodzonych dzieci. Niestety wydaje się, że to już się dzieje. Jeżeli w Polsce można zabić zdrowe dziecko chwilę przed porodem i prokuratura odstępuje od prowadzenia czynności w tej sprawie, umarza śledztwo i jest potrzebna dopiero interwencja pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, to tak naprawdę należałoby zadać pytanie, czy jednak w Polsce tzw. aborcja jest dostępna – zaznaczyła dyrektor ds. edukacji w Polskim Stowarzyszeniu Obrońców Życia Człowieka.

Magdalena Guziak-Nowak zwróciła uwagę, że środowiska proaborcyjne próbują przedstawiać się jako organizacje charytatywne, które zbierają pieniądze na finansowanie tzw. aborcji dla kobiet.

– Ostatnio jedna z organizacji aborcyjnych w Polsce postanowiła sprzedawać bluzy promujące aborcję; każda jedna bluza finansuje jedną aborcję.  Jest to świetny zabieg marketingowy i jeśli ktoś jest naiwny, to może w taką propagandę uwierzyć. Natomiast możemy sobie przypomnieć, co działo się, kiedy przez długie lata jednym z głównych celów turystyki aborcyjnej była Wielka Brytania, a kiedy było już wiadomo, że Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej i trudniej będzie wyjechać tam, aby dokonać tzw. aborcji, to w Amsterdamie odbyło się spotkanie przedstawicieli organizacji proaborcyjnych, w czasie, którego zastanawiano się, w którym kraju będzie można zarabiać na tzw. aborcjach tych kobiet, które przyjeżdżają z kraju, gdzie prawo chroni życie nienarodzonych dzieci. Więc trzeba się pozbyć wszelkich złudzeń, że ktoś robi coś dla kogoś charytatywnie, w dobrej wierze, abstrahując od tego, że mamy do czynienia z ideologią i potężnym rynkiem finansowym, na którym po prostu się zarabia – mówiła gość „Aktualności dnia”.

Dyrektor ds. edukacji w Polskim Stowarzyszeniu Obrońców Życia Człowieka wskazała, że Polska i Malta to są jedne z tych krajów na świecie, gdzie wskaźnik śmiertelności okołoporodowej kobiet jest najniższy, a to oznacza, że w krajach, w których życie nienarodzonych dzieci jest chronione, to równocześnie kobiety otacza się bardzo dobrą opieką położniczą i ginekologiczną w okresie okołoporodowym.

– W krajach takich jak Francja, Holandia czy Niemcy, wskaźnik śmiertelności okołoporodowej kobiet jest o wiele wyższy. Więc mówienie o jakimś bezpieczeństwie kobiet w środowiskach proaborcyjnych jest nie tylko chwytem retorycznym, ale po prostu wprowadzaniem w błąd i graniem też na emocjach. Cały ruch proaborcyjny, który mieni się jako obrońcy praw kobiet, a tak naprawdę bardzo dużo energii wkłada w to, żeby straszyć polskie kobiety – tłumaczyła Magdalena Guziak-Nowak.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem Magdaleny Guziak-Nowak dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj