fot. PAP/Marcin Obara

Ambasador Niemiec w Polsce domaga się zamknięcia tematu reparacji wojennych za szkody wyrządzone Polsce przez Niemców w czasie II wojny światowej

Ambasador Niemiec w Polsce chce zamknąć temat reparacji. Przekonuje, że polscy politycy zamiast o nim, powinni mówić o przyszłości i bezpieczeństwie.

W dzisiejszym wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Miguel Berger powiedział, że Polska i Niemcy powinny koncentrować się na współpracy w ramach NATO i wzmacnianiu wspólnego bezpieczeństwa, a nie na reparacjach.

Ambasador RNF w Polsce, Miguel Berger, zarzucił przy tym części polskich polityków, że wykorzystują temat reparacji do politycznych interesów. Wg niego odwraca to uwagę od kwestii istotnych.

To już kolejna taka wypowiedź M. Bergera. Kilka dni temu niemiecki ambasador mówił prasie, iż reparacje nie są teraz tematem rozmów z Polską.

Europoseł PiS, Arkadiusz Mularczyk, wskazał, że mamy do czynienia z antyreparacyjną ofensywą ambasadora Bergera. Polityk odpierał jednocześnie zarzut, jakoby sprawa reparacji miała służyć celom politycznym w Polsce.

 – Od 80 lat sprawa reparacji jest sprawą niezałatwioną w relacjach polsko-niemieckich. Uważam, że jest czas i miejsce, żeby mówić – oprócz innych spraw będących w naszych relacjach – o reparacjach (…). Oczywiście Niemcy nie chcą o tym rozmawiać. Miguel Berger widzi, iż temat po zmianie władzy w Polsce nie zszedł z agendy politycznej, ale cały czas jest na stole rozmów, tak więc próbuje wracać do niemieckiej narracji wobec Polski, że wybierzmy przyszłość, mamy wspólne cele i wyzwania, tak więc zapomnijmy o reparacjach. To jest oczywiście w interesie Niemiec, ale absolutnie nie jest w interesie Polski. Mamy prawo do reparacji – zauważył europoseł Arkadiusz Mularczyk.

Ambasador Niemiec w Polsce w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” zaznaczył, że Berlin rozumie znaczenie wypłaty odszkodowań dla ofiar niemieckiej okupacji, ale nie przedstawił konkretnych propozycji w tej sprawie.

RIRM

drukuj