fot. PAP/Paweł Supernak

Dwa lata rządów „Koalicji 13 grudnia”. Miała być kraina mlekiem i miodem płynąca, a jest państwo z kartonu i trytytek

„Koalicja 13 grudnia” będzie w sobotę obchodzić drugą rocznicę zaprzysiężenia rządu. W mediach społecznościowych i na bilbordach przekonuje „Robimy nie gadamy!” Opozycja wskazuje, że jest dokładnie na odwrót.

Dwa lata od zaprzysiężenia „Koalicja 13 grudnia” próbuje przekonać Polaków, że mamy dzięki niej kraj mlekiem i miodem płynący. Jest chwytliwe hasło „Robimy nie gadamy”, są bilbordy na słupach i jest promocja w internecie.

Niektórych powracających witał nawet sam premier. Słowem same sukcesy.

Inny obraz nakreśliła opozycja, która wypunktowała rząd na wielu polach i podkreśliła: „Gadają, nie robią!”.

– Gadają, nie robią. Takie powinno być główne hasło „Koalicji 13 grudnia”. Mijają dwa lata tych złych rządów Donalda Tuska. Czas na podsumowanie. Można powiedzieć, tak zniszczyli służbę zdrowia, zadłużyli państwo polskie w rekordowej wysokości, obcięli 14. emeryturę, wprowadzili ideologię do szkół. Czas, żeby odeszli. Najwyższy czas na dymisję – wskazał Mariusz Błaszczak, poseł PiS, były szef MON.

Prawo i Sprawiedliwość skrytykowało rząd również za to, co dzieje się w sądownictwie, dyplomacji czy rolnictwie.

 – Dwa lata rządów „Koalicji 13 grudnia” za chwilę miną. Warto popatrzeć, co stało się w polskiej dyplomacji (…). Ogromna część placówek jest bez ambasadorów, bo Radosław Sikorski woli kłócić się a to z prezydentem Andrzejem Dudą, a to z prezydentem Karolem Nawrockim zamiast porozumieć się i obsadzić ambasadorów. „Po co ambasadorowie, jak nie będą nasi” – taka jest logika rządów Platformy Obywatelskiej. Reparacje? Wow, wielki sukces. Dziś reparacji nie będą płacili Niemcy Polsce, tylko może Polska z pieniędzy nas wszystkich zapłaci tym, którzy przeżyli II wojnę światową, a byli ofiarami zbrodni niemieckich (…). Jak chodzi o zwroty dóbr kultury, to okazuje się, że nie Niemcy nam, tylko my Niemcom będziemy zwracali dobra kultury. Jak chodzi o europejską dyplomację, to wagon z nazwą „Polska” odczepiono (…), zostaliśmy odstawieni na boczny tor – zauważył poseł Bartosz Kownacki.

 – Pamiętacie kampanię wyborczą w 2023 roku? Wtedy słyszeliśmy piękne obietnice od partii, które teraz tworzą „Koalicję 13 grudnia”. Miał być zerowy VAT na zdrową lokalną żywność, trzy razy większe dopłaty dla rolników i zablokowanie umowy z Mercosurem. A co mamy? Mamy mniejsze dopłaty, bo zmniejszono stawki za ekoschematy, mamy umowę z Mercosurem, która lada chwila ma być przyjmowana (…), a oprócz tego do kosza wyrzucili swoją ustawę kaucyjną, a minister rolnictwa wprost mówi, że możliwe jest, iż od przyszłego roku zniosą embargo na zboże z Ukrainy, które wprowadziliśmy jako PiS. Znowu okazuje się, że krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje – dodała Anna Gembicka, poseł PiS.

Jak mówi inne przysłowie: „z pustego i Salomon nie naleje”, więc w przyszłym roku – z rekordowym deficytem budżetu państwa – może być trudniej o materiał do spotów o sukcesie rządu. Jedno jest najważniejsze – uśmiechajmy się.

TV Trwam News/radiomaryja.pl

drukuj