D. Murawiec: Poprawki przyjęte na komisji PE są kosmetyczne i nie zabezpieczają rolników przed problemem dot. umowy z Mercosurem
W Polsce ogłoszono sukces po przyjęciu przez Komisję Handlu Zagranicznego Parlamentu Europejskiego poprawek zawierających klauzule ochronne dot. umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosuru. Tymczasem zaakceptowano niewiele postulatów zgłoszonych przez polskich europosłów. Wśród poprawek są kosmetyczne zmiany, które nie zabezpieczają nas przed głównym problemem – zaznaczył Damian Murawiec, rolnik, członek Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
Komisja Handlu Zagranicznego Parlamentu Europejskiego przyjęła poprawki zawierające klauzule ochronne odnoszące się do współpracy handlowej Wspólnoty z państwami Mercosur.
– Klauzule ochronne są jednymi ze szczegółów, które w przyszłym tygodniu będą głosowane w PE. W Polsce ogłoszono sukces, jednak kiedy wczytamy się w to, które kwestie zostały zaakceptowane przez komisję, to niewiele zgłoszonych poprawek przez polskich europosłów zostało zaakceptowanych i przyjętych. (…) To kosmetyczne zmiany, które nie zabezpieczają nas przed głównym problemem – wskazał Damian Murawiec.
Właśnie na komisji handlu zagranicznego zostało przegłosowane rozporządzenie ws. klauzul ochronnych przewidzianych w umowie UE-Mercosur w odniesieniu do produktów rolnych (tzw. safeguardy). Komisja Europejska tym rozporządzeniem chce uspokoić sprzeciw rolników, dać rządom państw… pic.twitter.com/ty6NXPqBm6
— Anna Bryłka (@annabrylka) December 8, 2025
Członek Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników zaznaczył, że towary rolno-spożywcze napływające z Ameryki Południowej „nie muszą wpływać na polski rynek, żeby polscy rolnicy byli w trudnej sytuacji”.
– Jako kraj jesteśmy eksporterem żywności. Aż 40 proc. produkcji eksportujemy. W ubiegłym roku wartość eksportu wyniosła 53,5 mld euro, z czego aż 75 proc. trafiło na rynki UE. Wystarczy, że żywność z Ameryki Południowej będzie wpływać do innych krajów europejskich. (…) A my z naszymi towarami zostaniemy u nas w kraju – zauważył.
Złożyłam dziś oficjalne pytanie pisemne do Komisji Europejskiej w sprawie bezpieczeństwa wołowiny produkowanej w Brazylii, w kontekście toczących się negocjacji umowy UE-Mercosur.
Relacje irlandzkich rolników, którzy odwiedzili Brazylię, są porażające:
antybiotyki… pic.twitter.com/58hIxwBbvg
— Anna Zalewska (@AnnaZalewskaMEP) December 8, 2025
Damian Murawiec zwrócił uwagę na to, że umowa między Unią Europejską a krajami Mercosuru „jest wielowymiarowa. To nie jest tylko część handlowa, ale także inwestycyjna”.
– UE zapewnia sobie obszary, w których będzie mogła inwestować i budować różnego rodzaju fabryki na terytorium państw z grupy Mercosur. Dla Polski to bardzo zła informacja, ponieważ wiele zachodnich firm produkujących w naszym kraju będzie wybierać przeniesienie produkcji do Argentyny czy do Brazylii. To będą utracone miejsca pracy, wpływy z podatków – podkreślił.
18 grudnia w Brukseli odbędzie się protest przeciwko umowie o wolnym handlu UE z Mercosurem. Rolnicy po raz kolejny będą postulować o zaniechanie przyjmowania szkodliwych dla Europy dokumentów.
– Jako branża rolna w całej UE mówimy jednym głosem. (…) Niestety, państwa członkowskie, które były przeciwko umowie, w zasadzie się poddały. Nie widać żadnych ruchów w sprawie budowania mniejszości blokującej. Stąd też tak nagłaśnia się klauzule ochronne, żeby przykryć fakt odpuszczenia budowanie mniejszości blokującej – powiedział rolnik.
Żadna bitwa nie została wygrana! „Safegurady” do umowy UE-MERCOSUR długofalowo nic nie zmienią, a traktowanie ich jako istotnej zmiany to oszukiwanie rolników i samego siebie. Druga sprawa, wczoraj zostały przyjęte 4 poprawki kompromisowe i poprawki 84 oraz 249, wszystkie inne… https://t.co/xFR0rmhmQ5
— Anna Bryłka (@annabrylka) December 9, 2025
Rozmowę z Damianem Murawcem można znaleźć [tutaj].
radiomaryja.pl




