fot. https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/biala-kurczaka-brahma-z-piorami-na-nogach-w-kurniku_17247480.htm#fromView=search&page=1&position=4&uuid=e91f97da-97aa-4a01-b41b-131e681ead7a&query=hodowla+kury%27

Pos. J. Sachajko: Jeżeli nie będziemy mieć polskich rolników, to będziemy płacili gigantyczne pieniądze za żywność sprowadzaną przez Niemców z Mercosuru czy przez Holendrów i Francuzów z Ukrainy

Koalicja zdaje sobie sprawę, że za dwa lata nie mają szansy wygrać. Dzieląc nasze społeczeństwo, wchodzą z tą swoją samobójczą ideologią tak naprawdę w kolejne działy produkcji zwierzęcej. Chcą, żeby w Polsce był jakiś skansen, gdzie będą biegały wilki, żubry, łosie, bobry, a nie będzie rolnictwa, tylko będziemy uzależnieni od importu żywności. Jeżeli nie będziemy mieć polskich rolników, to będziemy płacili gigantyczne pieniądze za żywność sprowadzaną przez Niemców z Mercosuru czy przez Holendrów i Francuzów z Ukrainy – akcentował Jarosław Sachajko, poseł Koła Poselskiego Wolni Republikanie, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

We wtorek prezydent Karol Nawrocki poinformował, że po konsultacjach z przedstawicielami branży podpisał ustawę o zakazie hodowli zwierząt na futra. Hodowcy postulowali o rozwiązania, które znalazły się w tej ustawie, m.in. o odszkodowania, ośmioletni okres przejściowy czy odprawy dla pracowników.

– Pamiętamy zapewnienia pana Michała Kołodziejczaka, eksperta Platformy Obywatelskiej od rolnictwa, który mówił, że ustawa, która zakaże hodowli zwierząt futerkowych, w ogóle nie trafi do parlamentu. Okazuje się, że trafiła. I dalej PSL, który mieni się partią rolną, prowadzi tę ustawę i jest dumny z tego, że została przyjęta. (…) Większość z nas nie chodzi w futrach, ale właśnie koalicja, ci ideolodzy, którzy w tej chwili rządzą, oni za chwilę będą decydowali, co my będziemy mieć na talerzu. Czy będziemy mieć mięso, czy będziemy mogli pić mleko, w czym mamy chodzić ubrani. (…) Sama branża wystosowała pismo do pana prezydenta, aby podpisał tę ustawę. I dlaczego branża to zrobiła? Bo obecna koalicja rządząca na komisji rolnictwa dwukrotnie wypowiadała się, że jeżeli będą się sprzeciwiali tej ustawie, to branża zostanie zamknięta w oparciu o przepisy unijne, na które pan prezydent nie będzie miał już wpływu. To będzie rozporządzenie bezpośrednio do nas wprowadzane. No i pan prezydent tym „salomonowym rozwiązaniem” zgodził się na podpisanie tej ustawy – tłumaczył Jarosław Sachajko.

Prezydent w swoim uzasadnieniu dotyczącym podpisania tej ustawy podkreślił, że ponad dwie trzecie Polaków, w tym także mieszkańców wsi, popiera zakaz hodowli zwierząt na futra.

– Gdzie były związki zawodowe rolników przez tyle lat, które pozwoliły na to, aby społeczeństwo nie wiedziało, w jaki sposób jest przeprowadzana produkcja zwierząt futerkowych? Polskie skóry są najbardziej poszukiwanymi skórami na świecie. Mają najwyższe ceny, co świadczy o tym, że zwierzęta futerkowe w Polsce są hodowane w najwyższych standardach. (…) Czytam wpisy dotyczące tej ustawy, które w tej chwili się pojawiają. Słuchałem, co mówili posłowie na sali plenarnej, że trzeba zamknąć hodowlę zwierząt futerkowych, bo zwierzęta są obdzierane żywcem ze skóry. No przecież to jest tak wierutne kłamstwo, że ja zaczynam się jąkać, jak takie rzeczy słyszę. Uśmiercanie, zabijanie zwierząt futerkowych jest najbardziej humanitarnym sposobem odbierania życia tym zwierzętom. One spokojnie na miejscu są usypiane, zupełnie nie cierpią – przekonywał poseł.

Zdaniem gościa „Aktualności dnia” tego typu argumenty mogą za chwilę pojawiać się również w przypadku innych hodowli, co może doprowadzić do pogorszenia sytuacji rolników w Polsce.

– Za chwilę te same argumenty, które padały z mównicy sejmowej, będą wykorzystywane przy wszystkich pozostałych hodowlach, jakie są. Co do uśmiercania, to tutaj już oni nie będą mogli mówić, że zwierzęta cierpiały, bo ten argument jest absurdalny. Ale był argument, że norka żyje tylko sześć miesięcy. Ja z mównicy powiedziałem, że brojler żyje tylko sześć tygodni. Czyli za chwilę tym samym argumentem będzie można powiedzieć, że trzeba zamknąć produkcję brojlerów, produkcję kurczaków, bo one też za długo nie żyją. Oni nie rozumieją, że produkcja zwierzęca na tym się opiera, że ludzie najpierw inwestują swoje pieniądze, swój czas, hodują zwierzęta w bardzo dobrych warunkach. (…) Wyciągane są takie argumenty, które bardzo łatwo łapią za serce, są nieprawdziwe, a ludzie w to wierzą. I dlatego tu jest apel do rolników, żeby zapisywali się do związków zawodowych, by po prostu związki zawodowe zaczęły jeden drugiego bronić – zwracał uwagę polityk.

Prezydent Karol Nawrocki jednocześnie zawetował tzw. ustawę łańcuchową, która miała wprowadzić zakaz trzymania psów na uwięzi. Poinformował, że w tej sprawie przygotowuje własny projekt. Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu, zapowiedział, że zaplanował głosowanie nad odrzuceniem prezydenckiego weta.

– Ta ustawa jest po prostu nierealna do spełnienia. Rolnicy nie mają wolnych środków – siedmiu czy dziesięciu tysięcy – na to, żeby zapewnić kojce, które są większe niż kawalerki w miastach. Po prostu znowu ci ideolodzy próbują uderzyć w rolników, mówiąc o tym, że na wsiach zwierzętom dzieje się źle. (…) To jest atak na prezydenta, próba osłabienia prezydenta, a tak naprawdę całej prawicy. Wydaje mi się, że to jest przygotowanie do wcześniejszych wyborów w połowie przyszłego roku. Koalicja zdaje sobie sprawę, że za dwa lata nie mają szansy wygrać. (…) Dzieląc nasze społeczeństwo, (…) wchodzą z tą swoją samobójczą ideologią tak naprawdę w kolejne działy produkcji zwierzęcej. Chcą, żeby w Polsce był jakiś skansen, gdzie będą biegały wilki, żubry, łosie, bobry, a nie będzie rolnictwa, tylko będziemy uzależnieni od importu żywności. (…) Jeżeli nie będziemy mieć polskich rolników, to będziemy płacili gigantyczne pieniądze za żywność sprowadzaną przez Niemców z Mercosuru czy przez Holendrów i Francuzów z Ukrainy – stwierdził gość „Aktualności dnia”.

Całą rozmowę z Jarosławem Sachajko można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj