Rząd chce rozszerzyć możliwość podważania orzeczeń sędziów powołanych po 2017 roku. Pos. M. Woś: Ustawy Żurka mają za zadanie tylko pogłębić chaos
Orzeczenia wydane w składzie, w którym zasiadał sędzia powołany po 2017 roku, będzie mogło podważyć więcej osób. To najważniejsza zmiana, jaka znalazła się w nowej wersji projektu tzw. ustawy praworządnościowej, który powstaje w resorcie sprawiedliwości. „Ustawy Żurka mają za zadanie tylko pogłębić chaos” – ocenił Michał Woś, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Dziennik Gazeta Prawna poinformował, że zakończyły się konsultacje w sprawie proponowanych regulacji. Orzeczenia wydane przez tzw. neosędziów co do zasady mają pozostać w mocy, ale będzie je można wzruszyć po spełnieniu określonych warunków. Zgodnie z nowymi propozycjami takie orzeczenia będą mogły podważać również osoby, które skierowały do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka skargę dotyczącą braku niezawisłości i bezstronności sądu.
Michał Woś, były wiceminister sprawiedliwości, zauważył, że rząd i osoby zaangażowane w przygotowanie zmian dążą do podporządkowania sobie sądów, a nie do przywrócenia praworządności.
– Skutek tego jest taki, że później w przypadku potrójnego mordercy skazanego na dożywocie, który zabił swoje córeczki i żonę, sąd de facto uchyla wyrok skazujący na dożywocie, bo uważa, że człowiek, który wydawał orzeczenie, tj. sąd, nie był sądem. To jest totalne kuriozum. Albo uchyla się wyrok gwałciciela czternastolatki, bo sędziowie – za przyzwoleniem, zachętą, podżeganiem ze strony Żurka – sami siebie kwestionują. To prowadzi do gigantycznego chaosu prawnego. Ustawy Żurka mają za zadanie tylko pogłębić chaos. Niestety państwo, w którym system sprawiedliwości, system sądownictwa jest wysadzany w powietrze, nie może długo funkcjonować – ocenił poseł Michał Woś.
Prezydent Karol Nawrocki już zapowiedział, że nie będzie jego zgody m.in. na to, by „segregować sędziów na neosędziów i paleosędziów”.
RIRM



