fot. https://pixabay.com/pl/photos/polska-flaga-krzy%c5%bc-poland-ojczyzna-5323873/

Rząd dąży do usunięcia kary pozbawienia wolności za obrazę uczuć religijnych

Rząd dąży do usunięcia kary pozbawienia wolności za obrazę uczuć religijnych. Chodzi o plany Ministerstwa Sprawiedliwości dotyczące wykreślenia z artykułu Kodeksu karnego o obrazie uczuć religijnych kary pozbawienia wolności do lat dwóch. Wówczas pozostanie jedynie grzywna i ograniczenie wolności. Jak informują media, taka zmiana została wpisana już do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów.

Pretekstem do zmniejszenia ochrony chrześcijan ma być sprawa Doroty Rabczewskiej, która została skazana za obraźliwe określenie autorów Biblii. Jednak po odwołaniu do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ten uznał, że grzywna była nieproporcjonalna do charakteru wypowiedzi. Obecny rząd chce to wykorzystać do zmian w polskim prawie.

Były minister sprawiedliwości, poseł PiS, Marcin Warchoł, przestrzega, że rozzuchwali to sprawców i jest kolejną odsłoną procederu „opiłowywania chrześcijan”.

Uniewinnienie sprawcy symulowania podżynania gardła kukle ks. abp. Marka Jędraszewskiego, w to się wpisuje. Uniewinnienie ostatnio męża pani posłanki Wielgus, również samej pani posłanki, czy też umorzenie sprawy osób, które rozklejały na toalecie i śmietnikach wizerunki Matki Bożej w tęczowej aureoli. To są absolutnie skandaliczne, niedopuszczalne zachowania, które nie powinny mieć miejsca. Tymczasem próbuje się właśnie katolików uczynić obywatelami drugiej kategorii, z których można się śmiać, z których można się naigrywać, i na których atak będzie bezkarny. Do tego dążą – do bezkarności agresorów i niestety to jest kierunek w bardzo złą, niebezpieczną stronę –  powiedział Marcin Warchoł.

Na zapowiedzi zmian zareagowała m.in. fundacja Fidei Defensor. Jak wskazano, Ministerstwo Sprawiedliwości tworzy niebezpieczny precedens. Ograniczając sankcje, państwo sygnalizuje, że obraza uczuć religijnych jak np. publiczne znieważanie krzyża, Maryi czy Eucharystii, nie zasługuje na stanowczą reakcję – przestrzega fundacja.

Na stronie Fidei Defensor czytamy, że „zamiast łagodzić kary, państwo powinno wzmocnić ochronę sacrum, by zapewnić równowagę między wolnością słowa a szacunkiem dla Boga”.

RIRM

drukuj