Prof. J. Kurzępa: Premier D. Tusk wystawia tarcze strzelnicze z wizerunkami polityków PiS, choć rządzącym powinny przyświecać inne priorytety
Takie określenia, jak „podpalacz z Żoliborza”, są związane z polaryzowaniem nastrojów społecznych, z doprowadzaniem do społecznego niepokoju. Jeśli wskazuję sprawcę, to mam nadzieję, że ktoś przyjdzie i przeprowadzi lincz. Tak to działa. Zupełnie inne priorytety powinny w tej chwili zajmować rządzących, a nie powinno być to wystawianie tarcz strzelniczych z wizerunkami polityków PiS – zauważył prof. dr hab. Jacek Kurzępa, socjolog, b. poseł Prawa i Sprawiedliwości, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
Premier Donald Tusk zaostrzył swoją narrację wobec opozycji. Winą za dzielenie polskiego społeczeństwa oraz wszelkie akty agresji Prezes Rady Ministrów obarcza Prawo i Sprawiedliwość. Według prof. dr. hab. Jacka Kurzępy jest to „typowa socjotechnika odwracania wektorów, wskazując ofiarę jako sprawcę, podczas gdy sprawca chowa się pod płaszczykiem ofiary”.
– Przypomnę o całej kaskadzie zdarzeń, które od lat dotykały Radia Maryja i Telewizji Trwam, poczynając od stygmatyzującego sformułowania, że odbiorcy tych stacji to „moherowe berety”. Była cała gama mutacji tego typu sformułowań, które miały być obelżywe i dyskredytujące. Potem nastąpił czas, w którym śp. Lech Kaczyński był poddany przemysłowi pogardy. (…) Rechot nad Smoleńskiem, zdyskredytowanie śp. Lecha Kaczyńskiego, doprowadzenie do dehumanizacji adwersarza politycznego. (…) Potem w mainstreamowych mediach dokonywała się ekspozycja zła, wulgarności i nihilizmu, co trwa do dzisiaj. Doprowadza się do sytuacji, w której przemysłowi pogardy poddaje się prezydenta Karola Nawrockiego, podobnie jak wcześniej atakowana Andrzeja Dudę. Mamy do czynienia z przemyślaną strategią – zwrócił uwagę socjolog.
W Polsce powinniśmy spierać się o coś, a nie przeciwko komuś‼️Spór jest solą demokracji, ale jeśli zamienia się w polityczne i osobiste ataki, to mamy do czynienia z czymś, co w demokracji nie powinno mieć miejsca.
Przemysł pogardy rozpoczął się wtedy, gdy śp. Prezydent Lech… pic.twitter.com/w7vtpZZEUN
— Zbigniew Bogucki🇵🇱 (@BoguckiZbigniew) October 23, 2025
Były poseł Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że w zaistniałej rzeczywistości „wszyscy pławimy się w ekskrementach. Jeśli na tego typu zachowania będziemy odpowiadać tą samą amunicją, będziemy tak samo zbrukani”.
– Na okrucieństwo, nihilizm, wulgarność i zło musimy przeciwstawić dobro, naszą cierpliwość, ale również stanowczość niezgody na tego typu zachowania, komunikaty, zniekształcanie rzeczywistości – powiedział gość Radia Maryja.
W mediach społecznościowych premier Donald Tusk podejmuje również personalne ataki. Jego głównym celem jest prezes Prawa i Sprawiedliwości. Szef rządu określa Jarosława Kaczyńskiego mianem „podpalacza z Żoliborza”.
– Takie określenia są związane z polaryzowaniem nastrojów społecznych, z doprowadzaniem (…) do społecznego niepokoju. Jeśli wskazuję sprawcę, to mam nadzieję, że ktoś przyjdzie i przeprowadzi lincz. Tak to działa. (…) Zupełnie inne priorytety powinny w tej chwili zajmować rządzących, a nie powinno być to wystawianie tarcz strzelniczych z wizerunkami polityków PiS – wskazał socjolog.
Audycję z udziałem prof. dr. hab. Jacka Kurzępy można odtworzyć [tutaj].
radiomaryja.pl



