fot. pixabay.com

Projekt ustawy o tzw. praworządności łamie konstytucyjną zasadę nieusuwalności sędziów. Sceptyczny wobec propozycji ministra sprawiedliwości jest prezydent RP

Jeśli minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, usunie sędziów powołanych po 2017 roku, to złamie konstytucję – wskazują znawcy prawa. Do nowego projektu o tzw. praworządności sceptycznie podchodzi prezydent Karol Nawrocki.

Szef resortu sprawiedliwości, Waldemar Żurek, zapowiedział projekt ustawy, która pozbawi statusu sędziów powoływanych za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Minister liczy na podpis prezydenta Karola Nawrockiego.  

– Proszę pana prezydenta, proszę doradców pana prezydenta, żeby bardzo uważnie przyjrzeli się zapisom tej ustawy – zaapelował Waldemar Żurek.

Prezydent Karol Nawrocki zapewnił, że jego kancelaria przeanalizuje projekt ustawy. Ale głowa państwa sceptycznie podchodzi do działań ministra.

– Brutalnie łamie prawo, łamie konstytucję. Ostatnie postępowania pana ministra Żurka nie pokazały, że chciałby być partnerem do dyskusji z prezydentem Polski – powiedział Karol Nawrocki.

Waldemar Żurek chce, aby sędziowie powołani z udziałem zreformowanej w 2017 roku Krajowej Rady Sądownictwa stracili status sędziego. Proponowana ustawa jest zgodna z prawem – przekonywał wiceminister sprawiedliwości, Arkadiusz Myrcha.

– Ona jest zupełnie konstytucyjna i tak, jak ta ustawa jest bardzo zdrowym kompromisem, tak często przy tych kompromisach bywa tak, że różne strony nie do końca są zadowolone – stwierdził Arkadiusz Myrcha.

Projekt rządzących uderza w konstytucyjną zasadę nieusuwalności sędziów – ostrzegł konstytucjonalista, prof. Ryszard Piotrowski.

– Ta nieusuwalność może być wyeliminowana wobec tych sędziów, którzy nam się nie podobają. A żeby to zrobić, musimy naruszyć konstytucję – wyjaśnił prof. Ryszard Piotrowski.

Mecenas Bartosz Lewandowski zauważył, że co do zasady wyroki wydane przez kwestionowanych sędziów nie stracą mocy prawnej. Chyba, że któraś ze stron kwestionowała wcześniej legalność sędziego. Mecenas przypomniał, że minister Żurek – jeszcze jako sędzia – uznawał sędziów powołanych po 2017 roku, jeśli było to dla niego korzystne.

– Który przecież miał sprawę frankową, orzekał tam sędzia powołany po 2017 roku. Pan minister Żurek nie zgłaszał wniosku o jego wyłączenie, a ten orzekł korzystnie dla pana ministra – zwrócił uwagę mec. Bartosz Lewandowski.

Minister Żurek zapowiada nowy konkurs, w którym wskazani zostaną nowi sędziowie przez – jak mówi – legalną Krajową Radę Sądownictwa. Proponowane zmiany mają podtekst polityczny – podkreśliła szefowa Rady, sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.

– To jest bubel prawny. Jest mowa o tym, że wygasają skutki prawne uchwał KRS. Uchwał, które już zostały wykonane przez prezydenta poprzez wręczenie aktu powołania na stanowisko sędziego – zaznaczyła Dagmara Pawełczyk-Woicka.   

Minister chce, aby sędziowie, którzy uzyskają lub uzyskali wiek emerytalny mogli orzekać dalej – bez pytania o zgodę KRS. Część sędziów łamie ten wymóg.

– Służy zalegalizowaniu bezprawnych działań sędziów teraz mających miejsce, czyli orzekania w sądach osób nieuprawnionych, które w ogóle się nie zwróciły z wnioskiem do Krajowej Rady Sądownictwa – wskazała szefowa KRS.

Minister sprawiedliwości krytykuje zmiany wprowadzone za rządu PiS, ale też lekceważy najwyższe organy państwa. W budynku Sądu Najwyższego spotkał się z ławnikami Sądu, wybranymi przez Senat zdominowany przez polityków rządzącej koalicji. Waldemar Żurek zorganizował konferencję w holu SN – bez wiedzy I Prezes SN, Małgorzaty Manowskiej – co wypomniał rzecznik Sądu, Aleksander Stępkowski.

– Przepraszam bardzo panie ministrze, chciałbym zapytać, na jakich zasadach pan wtargnął? – zwrócił się do ministra Żurka Aleksander Stępkowski.

– Zostałem zaproszony tutaj, znalazłem się w tym miejscu legalnie – stwierdził Waldemar Żurek.

– Mamy do czynienia z brutalnym najściem i pogwałceniem autonomii SN przez władzę wykonawczą i Prokuratora Generalnego – podkreślił rzecznik Sądu Najwyższego.

Projekt o tzw. praworządności w przyszłym tygodniu trafi do wykazu prac rządu.

TV Trwam News

drukuj