Polacy pokazali, że nie chcą edukacji zdrowotnej
Od początku roku szkolnego edukacja zdrowotna jest przedmiotem w każdej z polskich szkół. Sprzeciwia się jej wielu rodziców, co pokazuje, że nowy przedmiot jest nietrafionym pomysłem i porażką ministerstwa edukacji – stwierdził prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog. Polskie społeczeństwo sprzeciwia się, uważając przedmiot za szkodliwy i niewłaściwie przygotowany.
Prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog z KUL, skomentował porażkę ministerstwa edukacji, jaką okazała się edukacja zdrowotna. Wielu rodziców wypisało dzieci z tych zajęć. Również młodzież nie widzi w nich sensu.
– Nie ma odpowiedniej kadry, wszystko jest robione na łapu-capu z dodatkowym obciążeniem, iż jest to kosztem pewnych rozwiązań, które już się sprawdziły – myślę o obowiązującym do tej pory przedmiocie wychowanie do życia w rodzinie. Nawet w dużych miastach młodzież zaczęła się orientować, że to będzie przedmiot z gatunku „mydło i powidło”, czyli wszystko i nic, i nie wiadomo, po co. Większość takich rzeczy mogę odnaleźć w różnych – na przykład w internetowych – zasobach, natomiast najważniejszych dowiaduję się w domu i dlatego zakończyło się to totalną porażką, wprowadzeniem tego przedmiotu nieprzygotowanego, bez odpowiedniej kadry, niszczącego dotychczasowe dobre praktyki i dodatkowo dla uczniów nieprzekonywującego jako strata czasu – ocenił ekspert.
TV Trwam News



