fot. TV Trwam

Dr R. Derewenda: Na Wołyniu byli również sprawiedliwi Ukraińcy, ale czy ich rodacy chcą do nich nawiązywać, czy też wolą tych, którzy mordowali niewinnych ludzi?

W czasie zbrodni na Wołyniu byli również sprawiedliwi Ukraińcy. Dzięki nim niektórym Polakom udało się uniknąć tragedii. Pytanie, czy współcześnie Ukraińcy chcą nawiązywać do sprawiedliwych rodaków, czy też do tych, którzy mordowali niewinnych ludzi? Badamy temat zbrodni wołyńskiej i choćby w tych dokumentach naród ukraiński może odnaleźć swoich przodków, którzy z narażeniem życia chronili Polaków. Warto odnosić się do tych, którzy byli sprawiedliwi – powiedział dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie, w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Prezydent Karol Nawrocki złożył w Sejmie projekty ustaw, w których zawarte zostały punkty mówiące o skutecznej walce z propagowaniem banderyzmu w Polsce oraz wydłużeniu procesu przyznawania polskiego obywatelstwa z trzech do dziesięciu lat.

– Widać odpowiedzialność prezydenta Karola Nawrockiego za przeszłość Polski, za naszych przodków, ale także za naszą przyszłość. Z jednej strony nawiązujemy do tragedii na Wołyniu, do zamordowania naszych rodaków przez nacjonalistów ukraińskich. Mordowano niewinnych ludzi w najbardziej okrutny sposób. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić przyszłość, gdzie w naszej przestrzeni publicznej banderowskie flagi bądź emblematy byłyby tolerowane. One były emblematami zbrodni przeciwko narodowi polskiemu. To ma być ostrzeżenie na przyszłość, że naród polski zawsze będzie pamiętał o tym, co się wydarzyło i będzie brał odpowiedzialność za swoją historię. To jest doskonały przykład działania prezydenta – zaznaczył dr Robert Derewenda.

Stepan Bandera oraz Roman Szuchewycz to postacie, na których budowana jest tożsamość narodowa Ukrainy. Dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie zauważył w tym kontekście, że „trudno jest budować państwowość wokół tego typu ideologii”.

– W czasie zbrodni na Wołyniu byli również sprawiedliwi Ukraińcy. IPN posiada dokumenty zbrodni wołyńskiej. Znamy więc nawet z nazwiska tych Ukraińców, którzy pomagali ludności polskiej, dzięki czemu niektórym spośród Polaków na Wołyniu udało się uniknąć tragedii (…). Pytanie, czy współcześnie Ukraińcy chcą nawiązywać do sprawiedliwych rodaków, czy też do tych, którzy mordowali sąsiadów, mordowali niewinnych ludzi? – postawił pytanie historyk.

Dr Robert Derewenda powiedział, że nie „wyobraża sobie innej sytuacji, jak ta przedstawiona przez prezydenta Karola Nawrockiego. Nie ma tolerancji dla symboli banderowskich ze strony państwa oraz narodu polskiego”.

– Polacy nie zapomnieli o tym, co miało miejsce w czasie II wojny światowej. Nie możemy tolerować symboli, jakie przyświecały nacjonalistom ukraińskim, którzy dokonywali zbrodni (…). Badamy temat zbrodni wołyńskiej, wydajemy relacje naocznych świadków z tamtego okresu i choćby w tych dokumentach naród ukraiński może odnaleźć swoich przodków, którzy z narażeniem życia chronili Polaków, a nawet zostali zamordowani przez nacjonalistów ukraińskich. Warto odnosić się do tych, którzy byli sprawiedliwi. Natomiast nie ma tolerancji wobec symboli banderowskich – podkreślił gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z dr. Robertem Derewendą dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu].

radiomaryja.pl

drukuj