fot. PAP/Tomasz Gzell

Polityczna decyzja ws. jednej z izb Sądu Najwyższego

Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego nie jest sądem – orzekła Izba Pracy. Prawo i Sprawiedliwość mówi o politycznej decyzji. Eksperci obawiają się chaosu prawnego i podważania wyroków. 

Sędziowie Izby Pracy Sądu Najwyższego wykorzystali sprawę roszczeń pracowniczych, aby podważyć prawomocne orzeczenie Izby Kontroli Nadzwyczajnej wydane przez sędziów powołanych po 2017 roku.

„Należy uznać go za wyrok niebyły (nieistniejący), jako wydany przez sąd niespełniający wymogów sądu” – czytamy w uchwale Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego.

Izba Pracy Sądu Najwyższego przekroczyła swoje uprawnienia – podkreśliła konstytucjonalista, prof. Anna Łabno.

Mamy tutaj wyraźne naruszenie pewnych podstawowych zasad typu: wymiaru sprawiedliwości, działania sądu w obronie normy prawnej i jednostki – zaznaczyła prof. Anna Łabno.

Były wiceminister sprawiedliwości, poseł PiS, Michał Wójcik, zwraca uwagę, że uchwała Izby Pracy ma moc zasady prawnej. Co oznacza, że sędziowie muszą brać ją pod uwagę.

Teraz każdy sąd będzie musiał oceniać w kontekście tego orzeczenia. Czy są neosędziowie, czy nie są neosędziowie, czy orzeczenie będą oceniali, czy brać pod uwagę, czy nie brać pod uwagę. Komuś widocznie bardzo zależy na tym, żeby tak rozbujać Polskę, żeby się zawalił nasz kraj – mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości, Michał Wójcik.

Wielu obywateli może teraz się zastanawiać, czy ich dotychczasowe rozstrzygnięcia  są ważne.

„Proszę to wytłumaczyć rolnikom, którzy nie mogli zbyć swojego majątku, bowiem mieli w obrocie dwa sprzeczne ze sobą orzeczenia spadkowe. (…) Proszę wytłumaczyć to ludziom, którzy mieli dwa orzeczenia spadkowe o tej samej treści i nie mogli sprzedać nieruchomości. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych właśnie te błędy naprawiała” – napisał na platformie X mec. Bartosz Lewandowski.

Prawnik Piotr Gaglik przypomniał, że to właśnie Izba Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego stwierdza ważność wyborów parlamentarnych i prezydenckich.

–  Co z wyborami prezydenckimi? Co z wyborami posłów kadencji sejmowej i senatorskiej? Czy to oznacza, że ci posłowie i senatorzy już nie są posłami i senatorami? – pytał prawnik Piotr Gaglik.

Legalność Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego podważają także sami politycy koalicji rządowej.

TV Trwam News

drukuj