fot. PAP/Piotr Polak

Wpływ Polskiego Ładu na stan gospodarki

Wszystko wskazuje na to, że przyszły rok będzie dla Polski rokiem wzrostu gospodarczego. Nasze władze podkreśliły, że motorem napędowym dla gospodarki będzie Polski Ład.

“W związku z większą jasnością co do tego, jak będą wykorzystane środki UE na odbudowę gospodarki oraz po lepszych od oczekiwań wynikach gospodarki w pierwszym kwartale, podwyższamy prognozy wzrostu PKB dla Polski. (…) Konsumpcja okazała się odporna na lockdowny i powinna przyspieszyć w kolejnych miesiącach wraz z poprawą sytuacji pandemicznej. Spodziewamy się, że fundusze UE zaczną wspierać wzrost od drugiej połowy bieżącego roku, a w jeszcze mocniejszym stopniu w 2022 roku” – wskazała agencja ratingowa S&P.

– Nadeszły informacje dotyczące prognozy na ten rok, która podniesiona została powyżej 4–4,5 proc., a na przyszły rok 5,4 proc. wzrostu gospodarczego i również zdecydowane podniesienie – poinformował premier Mateusz Morawiecki.

Choć rząd jest przekonany, że na wzrost gospodarczy w kolejnych latach znacząco wpłynie realizacja założeń Polskiego Ładu, to jednak ekonomiści studzą emocje.

– Na razie cały czas obracamy się na poziomie haseł. Część z nich czy projektów, które zostały już przedstawione, mają sens. Chodzi tu szczególnie o obszar związany z inwestycjami głównie opartymi na Krajowym Planie Odbudowy – wskazał Marek Zuber.

To właśnie duże inwestycje są obecnie nadzieją na wyjście z popandemicznego kryzysu – zauważył z kolei ekonomista Mariusz Kękuś.

– Inwestycje wyraźnie przyspieszyły w pierwszym kwartale tego roku i dane były lepsze od oczekiwań, więc należy się spodziewać, że odczyty, jeśli chodzi o dynamikę wzrostu gospodarczego, będą dobre w następnych latach – powiedział Mariusz Kękuś.

Do dyskusji pozostaje jednak część związana z większymi obciążeniami dla społeczeństwa i bardzo duży dług publiczny – zauważył Marek Zuber.

– Dług mały nie jest, a w ostatnim czasie z powodu pandemii jeszcze wzrósł. My nie mamy co się porównywać do Niemiec, które rzeczywiście mają jeszcze większe zadłużenie, bo to jest kraj o potencjale znacznie większym do tego, aby spłacać zadłużenie, więc my gdzieś już dochodzimy do tej granicy. Pół biedy, jeżeli to zadłużenie dotyczyłoby inwestycji, natomiast w Polskim Ładzie jest wiele elementów, które będą wymagały dalszego wydawania pieniędzy w obszary socjalne. To może niepokoić – podsumował Marek Zuber.

Z raportu agencji Standard and Poor’s wynika, że w 2022 roku można spodziewać się także zwiększenia stóp procentowych, a powrotu do stopy referencyjnej dopiero w 2023 roku. 2022 rok będzie też rokiem spadku wzrostu cen towarów i usług.

 

TV Trwam News

drukuj