fot. PAP/Leszek Szymański

Prezes NIK przekazał Prokuratorowi Generalnemu zawiadomienie w związku z aferą GetBack

Prezes NIK przekazał Prokuratorowi Generalnemu zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z aferą GetBack. Ma ono obejmować 21 osób, w tym m.in. b. premiera Mateusza Morawieckiego, a także prokuratorów, sędziego, urzędników instytucji nadzorujących rynek finansowy, oraz członków zarządów kilku spółek.

Prezes NIK, Marian Banaś, powiedział, że są dowody w postaci dokumentów oraz zeznań świadków, które wskazują na zaniedbanie obowiązków przez najwyższe organy państwowe.

Wiceprezes PiS, Tobiasz Bocheński, pytany o zawiadomienie dot. afery GetBack ocenił, że jest to temat zastępczy dla działań obecnego rządu.

– Istnieje pewna złota zasada rządów Donalda Tuska, że kiedy coś się dzieje niekorzystnego albo krytycznego wobec niego, potrzebny jest temat zastępczy. Mamy z takim do czynienia. To już jest trzydziesty piąty rozdział tak zwanych rozliczeń, które do niczego nie prowadzą, poza zajmowaniem opinii publicznej tematami zastępczymi. Zamiast rozmawiać o bezpieczeństwie, o strategiach rządu na rozwój Polski, jak powinien wyglądać Centralny Port Komunikacyjny, jak powinna być sprofilowana polityka gospodarcza, to my na ten temat nic nie wiemy, bo pan Donald Tusk się w ogóle nie zamierza tym zajmować. On się zamierza zajmować wysyłaniem pana Żurka, wcześniej Bodnara, do stawiania różnych absurdalnych zarzutów. My o tę sprawę traktujemy na poważnie, w tym sensie, że uważamy ją za polityczną i za element agendy politycznej rządu – wskazał Tobiasz Bocheński.

Spółka GetBack zajmowała się windykacją wierzytelności. Skupowane długi pochodziły głównie z branży finansowej oraz telekomunikacyjnej i energetycznej. Spółka nabywała je najczęściej za środki pozyskane z emisji obligacji.

„Afera GetBack” rozpoczęła się w kwietniu 2018 roku. W jej wyniku jak wskazał prezes NIKu, prawie 9,5 tys. ludzi straciło swoje oszczędności na kwotę 3,5 mld złotych.

RIRM

drukuj