fot. PAP/Adam Warżawa

W Gdańsku odbyły się główne obchody 45. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych

Z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego, byłego prezydenta Andrzeja Dudy oraz opozycjonistów antykomunistycznych odbyły się w Gdańsku uroczystości związane z 45. rocznicą podpisania porozumień sierpniowych. Ich skutkiem były narodziny „Solidarności”.

Podczas obchodów 45. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych Prezydent Karol Nawrocki dziękował tym, którzy walczyli o wolną, suwerenną Polskę. Nie da się opowiedzieć historii wielkiej „Solidarności” bez takich nazwisk, jak Andrzej i Joanna Gwiazdowie, Krzysztof Wyszkowski i śp. Anna Walentynowicz – dodała głowa państwa.

Polska dzisiaj dziękuje tym setkom tysięcy i milionom, którzy stanęli po dobrej stronie w rewolucji sierpnia roku ‘80 i będziemy nadal upominać się o nich – mówił Karol Nawrocki.

W sierpniu roku 1980 pokoleniowe doświadczenia i wartości, wokół których byliśmy budowani, eksplodowały i sprawiły, że Polacy połączyli się, by walczyć z systemem komunistycznym – dodał prezydent.

– Dlatego „Solidarność” jest fenomenem doświadczenia oraz minionych wieków i jest częścią naszego pokoleniowego genotypu, i wejściem na drogę powrotną do tego, aby Polska była Polską i naszym najświeższym zobowiązaniem dzisiaj, w XXI wieku. Nie możemy tego dziedzictwa zaprzepaścić i zostawić – podkreśliła głowa państwa.

Dzięki związkowcom „Solidarność” nie dała się jedynie zamknąć do muzeów i izb pamięci – kontynuował prezydent, który przypomniał, że ma z „Solidarnością” podpisane porozumienie i zapewnił, że będzie je realizował.

– Solidarność dziś to wrażliwość wszystkich władz, także prezydenta Rzeczypospolitej (a może przede wszystkim?), na tych, którzy gorzej zarabiają, na tych, którym się nie powiodło, niepełnosprawnych, na tych, którzy są na trudnej drodze resocjalizacji, to wrażliwość społeczna na emerytów, na rencistów – zwrócił uwagę Karol Nawrocki.

Jak mówił były prezydent Andrzej Duda, porozumienia i zobowiązania złożone przez niego i jego następcę wobec „Solidarności” to nie tylko kwestia ich indywidualnego honoru i odpowiedzialności, ale także honoru i odpowiedzialności za polskie sprawy.

– Dziękuję ogromnie za to, że „Solidarność” jest dzisiaj prawdziwym wzorcowym związkiem zawodowym, a zarazem ruchem, który dba o sprawy pracownicze i społeczne – podkreślił Andrzej Duda.

Rzeczpospolita powinna się rozwijać nie na zasadach liberalnej, szalonej wolności, która będzie wspierała tylko tych, którzy sobie dobrze radzą, „ale właśnie społecznej gospodarki rynkowej, opartej na zasadach nauki chrześcijańskiej, ekonomii chrześcijańskiej, sprawiedliwego podziału dóbr, gdzie w społeczeństwie dla każdego człowieka jest miejsce” – kontynuował były prezydent. Każdy człowiek musi mieć też zachowaną godność – dodał Andrzej Duda, któremu za wspieranie postulatów związkowych dziękowali przewodniczący „Solidarności”, Piotr Duda, oraz przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego, Krzysztof Dośla.

– Panie prezydencie, dziękuję z całego serca, że mogliśmy te dziesięć lat wspólnie działać i nie zmarnować ich – podkreślił szef „Solidarności”.

Piotr Duda mówił, że przez okres rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydentury Andrzeja Dudy udało się odwrócić złe decyzje Donalda Tuska – przywrócono wiek emerytalny i odmrożono wzrost płac w budżetówce. To powód, dla którego „Solidarność” jest solą w oku dzisiejszej koalicji rządowej.

– Obecnie rządzący szczególnie mają [problem – radiomaryja.pl] z wolnością i solidarnością, ale jako związkowcy „Solidarności” jesteśmy po to, aby każdym rządzącym o tym przypominać i będziemy to robić, czy się to komuś podoba, czy nie – podkreślił Piotr Duda.

„Solidarność”, jak dodał jej przewodniczący, nie pozwoli na to, by ktokolwiek cokolwiek jej narzucał.

TV Trwam News

drukuj