fot. PAP/Albert Zawada

Zmiany w KRRiT. Funkcję przewodniczącego przestanie pełnić Maciej Świrski

Czterech spośród pięciu członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zagłosowało za zmianą przewodniczącego. Funkcję tę ma przestać pełnić Maciej Świrski. Między dotychczasowym przewodniczącym a pozostałymi członkami Krajowej Rady toczy się spór prawny.

W połowie lipca Trybunał Konstytucyjny orzekł, że do postawienia przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przed Trybunałem Stanu nie wystarczy zwykła większość w Sejmie. Tylko taką dysponuje koalicja rządząca. W ubiegłym tygodniu, lekceważąc wyrok, zagłosowała za zawieszeniem i rozliczeniem Macieja Świrskiego. Przeciwko ignorowaniu orzeczeń sędziów zaprotestował prezes Trybunału Konstytucyjnego. Bogdan Święczkowski wysłał pismo do marszałka Sejmu. [więcej]

„Stanowczo wzywam pana Marszałka do respektowania ostatecznych i powszechnie obowiązujących orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, w tym dotyczących odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji” – podkreślił prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski.

Maciej Świrski tłumaczył, że w działaniach podjętych przeciwko niemu koalicja rządząca łamie prawo. Atak na Krajową Radę określał jako atak na wolność słowa. Alarmował, że presja, jakiej go poddano, rośnie. W niedzielę w siedzibie Krajowej Rady o przewodniczącego miała wypytywać policja. Spory narastały też wewnątrz Krajowej Rady. Według Macieja Świrskiego, dotyczyły nagonki, jakiej poddany został cały organ i jego członkowie. Już w kwietniu podjęto próbę zmiany przewodniczącego. Wtedy do niej nie doszło. Tym razem jednak za odwołaniem Macieja Świrskiego zagłosowało już czterech członków Krajowej Rady. Wszyscy, poza dotychczasowym przewodniczącym.

– Okazało się, że Państwo się zwołują, z pominięciem mnie, czyli z punktu widzenia prawa jest to posiedzenie wadliwie zwołane – relacjonował Maciej Świrski w trakcie Klubu Ronina, którego był gościem w poniedziałek wieczorem.

Przekonywał, że decyzja, jaką podjęli pozostali członkowie KRRiT, jest obarczona wadą prawną. Dotychczasowy przewodniczący mówi o niezrozumiałym dla niego pośpiechu i przekonuje, że decyzja będzie miała swoje konsekwencje, na przykład przy nadawaniu koncesji.

– Zamiast uspokojenia sytuacji na rynku mediów (…), mamy sytuację chaosu prawnego na rynku mediów – zaznaczył Maciej Świrski.

Pod oświadczeniem o odwołaniu Macieja Świrskiego podpisali się wszyscy pozostali członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji: Agnieszka Glapiak, Hanna Karp, Tadeusz Kowalski i Marzena Paczuska. Jak przekazali, Macieja Świrskiego zastąpi Agnieszka Glapiak, a jej zastępcą będzie Hanna Karp.

Do sprawy publicznie odniosła się Marzena Paczuska. Wskazywała, że członkowie Krajowej Rady mają prawo powołać i odwołać przewodniczącego w dowolnym momencie.

„Decyzja ta została podyktowana potrzebą zachowania pluralizmu mediów oraz ochroną interesu społecznego. Ciągłość działalności organu konstytucyjnego, organu kontroli państwa – jest kluczowym warunkiem funkcjonowania demokratycznego państwa prawa” – wskazała Marzena Paczuska, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Marzena Paczuska napisała, że odwołanie Macieja Świrskiego nastąpiło zgodnie z ustawą.

TV Trwam News

drukuj