Minister Waldemar Żurek następnym prześladowcą ze stajni Donalda Tuska i Romana Giertycha?
Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, wskazał wprost, że nie ma Krajowej Rady Sądownictwa. W przeszłości zapowiadał rozliczenie sędziów powołanych po 2018 roku. Premier oczekuje, że nowy minister i Prokurator Generalny będzie twardą ręką uderzał w przeciwników politycznych.
Nowy szef resortu sprawiedliwości, Waldemar Żurek, oznajmił, że część sędziów i prokuratorów jest atakowana przez polityków opozycji. Z drugiej strony jednoznacznie stwierdził, iż jeden z kluczowych w sądownictwie organów konstytucyjnych nie działa.
– Nie mamy dzisiaj Krajowej Rady Sądownictwa, która by objęła takie osoby konstytucyjną ochroną – mówił Waldemar Żurek.
Odwołany minister Adam Bodnar też tak mówił, ale współpracował z KRS-em.
– Ministerstwo Sprawiedliwości wysyła pisma do KRS-u, tytułuje przewodniczącą KRS-u, panią sędzię Dagmarę Woicką, jako przewodniczącą właśnie Krajowej Rady Sądownictwa – wskazał Michał Woś, poseł PiS.
Waldemar Żurek przez ostatnia lata atakował zreformowaną Krajową Radę Sądownictwa oraz sędziów, których rekomendowała do powołania i awansów. Nowy minister twierdził w przeszłości, że nie są sędziami, nie mają immunitetów, a ich decyzje nie są wyrokami. Kilka tygodni temu snuł plany o przejmowaniu siłowo KRS-u, wzywaniu sędziów na przesłuchania, a nawet ich zatrzymywaniu. Minister Waldemar Żurek jest do tego zdolny.
– Adam Bodnar stosował zatrzymania, areszty wydobywcze. Adam Bodnar odważył się rozpruć szafy sędziom w KRS. Teraz można spodziewać się także siłowego przejęcia KRS – oznajmił dr Michał Skwarzyński, prawnik.
Prof. Małgorzata Manowska, Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego, wskazała, że są gotowi na wszystko.
– Jeżeli minister Waldemar Żurek będzie kierował się jakąś nienawiścią, jakąś chęcią zemsty w stosunku do sędziów, to będzie bardzo źle, ale poradzimy sobie – podkreśliła prof. Małgorzata Manowska.
Taka polityka ministra Waldemar Żurka uderzy nie tylko w sędziów.
– To nie tylko skończy się armagedonem prawniczym, to po prostu będzie jedna wielka zapaść wymiaru sprawiedliwości. Kto będzie najbardziej pokrzywdzony? Ofiary przestępstw, matki, które chcą dochodzić praw dla swoich dzieci – stwierdziła Małgorzata Paprocka, szef Kancelarii Prezydenta RP.
Koalicja rządowa oczekuje, że minister Waldemar Żurek będzie bardziej skuteczny w ściganiu przeciwników politycznych. Bartłomiej Sienkiewicz z KO wytknął Adamowi Bodnarowi, że prokuratorzy, których nadzorował, za mało zajmowali się Prawem i Sprawiedliwością, a za bardzo rozliczaniem zaangażowanej politycznie prokurator Ewy Wrzosek.
– To jest tak naprawdę polityka, po którą zostawia po sobie Adam Bodnar. Jestem szalenie krytyczny wobec jego dorobku – powiedział Bartłomiej Sienkiewicz, poseł do Parlamentu Europejskiego z KO.
Adam Bodnar w odpowiedzi na krytykę partyjnego kolegi wyliczył w internetowym wpisie, ile osób z PiS-u dzięki niemu usłyszało zarzuty.
„Za każdą z tych spraw stoją konkretni, niezależni prokuratorzy. Jestem wdzięczny za ich odważną pracę” – napisał Adam Bodnar, senator KO, były minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny.
Panie Pośle Bartłomieju Sienkiewiczu,
Skoro polska prokuratura jest, jak Pan stwierdził w @Graffiti_PN w rozmowie z @marcinfijolek, niezależna od Prokuratora Generalnego a zależna od „prokuratorów pisowskich”, to skąd się wzięły poniższe postępowania?Zarzuty dla byłego premiera… https://t.co/JAet7KTKuC
— Adam Bodnar (@Adbodnar) July 25, 2025
To dla premiera Donalda Tuska było za mało. Szef rządu na pierwszy posiedzeniu nowego gabinetu mówił do ministra Waldemara Żurka, że Polska potrzebuje silnego Prokuratora Generalnego.
– Tam, gdzie to jest pożądane, potrzebne i możliwe, żeby przyspieszyć kwestie rozliczeń i przywracania też poczucia sprawiedliwości. Nie będzie świętych krów – podkreślił Donald Tusk, premier RP.
Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, przewiduje, że to początek ataku na PiS.
– Ona dotyczy Prawa i Sprawiedliwości. To jest wielokrotnie formułowane i to nie są żadne rozliczenia, tylko po prostu próba podjęcia walki politycznej – akcentował Jarosław Kaczyński.
Prawo i Sprawiedliwość spodziewa się, że celem koalicji rządowej jest delegalizacja największej partii opozycyjnej. Wcześniej straciła już część publicznego finansowania.
TV Trwam News



