fot. PAP

Tusk faworytem do objęcia stanowiska szefa RE

Premier Donald Tusk faworytem do objęcia stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej – twierdzą źródła unijne. Decyzja zapadnie na sobotnim szczycie UE.

Według unijnych dyplomatów Donald Tusk ma m.in. poparcie przyszłego szefa KE Jean-Claude’a Junckera, kanclerz Niemiec Angeli Merkel a także premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona. Francja także nie będzie blokowała kandydatury Tuska – podają unijne źródła. Premier Tusk dotąd dementował spekulacje, że jest kandydatem na ten urząd. Chciał poprowadzić PO do zwycięstwa w wyborach parlamentarnych w przyszłym roku.

Rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska przyznała wczoraj, że premier Donald Tusk jest coraz mocniej namawiany przez europejskich przywódców do objęcia funkcji szefa Rady Europejskiej. Dodała, że poważnie traktuje te propozycje, analizując konsekwencje dla Polski.

Poseł Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych, szanse premiera ocenia jako niewielkie, gdyż Tusk jest postrzegany jako polityk proniemiecki, a Niemcy już obsadzili unijne stanowiska.

– Czy Polska zyskałaby na tym? Tu odpowiem pytaniem, na pytanie. Czy fakt, że Belg zajmował stanowisko szefa Rady Europejskiej, przyczyniło się do podwyższenia pozycji Belgii? Raczej nie. Czy to że Jose Barroso był szefem Komisji Europejskiej, podniosło status Portugalii? A może ustrzegło Portugalię od kryzysu gospodarczego i finansowego? Też raczej nie. W związku z tym Polska większych korzyści nie odniosłaby, natomiast sam Donald Tusk korzyści prestiżowe na pewno tak – stwierdza poseł Witold Waszczykowski.

Reuters pisze, że awaryjnym kandydatem, jeśli Tusk popełni jakiś błąd lub wycofa się, jest najpewniej były premier Łotwy. Na liście znajduje się też były premier Estonii. Sobotni szczyt UE oprócz szefa Rady Europejskiej, ma wyłonić także wysokiego przedstawiciela UE ds. polityki zagranicznej.

RIRM

drukuj