fot. PAP/Przemysław Piątkowski

Zbigniew Ziobro ma zostać doprowadzony siłą przed nielegalną komisję śledczą ds. Pegasusa

Większość sejmowa przegłosowała, aby siłą doprowadzić Zbigniewa Ziobro przed nielegalną komisję śledczą do spraw Pegasusa. Polityk wskazał, że komisja działa nielegalnie, co potwierdził Trybunał Konstytucyjny.

Jeszcze przed głosowaniem poseł PiS, Michał Wójcik, próbował przekazać marszałkowi Sejmu, Szymonowi Hołowni, opinię prawną potwierdzającą, że Sejm łamie prawo.

– Podałem mu opinię pana profesora Ireneusza Kamińskiego, profesora Polskiej Akademii Nauk, byłego sędziego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, gdzie jednoznacznie jest napisane, iż nie można zdjąć immunitetu parlamentarzyście, aby doprowadzić go jako świadka. Zupełnie inna sytuacja jest, gdyby chciało się postawić zarzuty – wskazał Michał Wójcik, poseł PiS.

Mimo to Sejm zgodził się na uchylenie immunitetu posła Zbigniewa Ziobro, co ma umożliwić jego siłowe doprowadzenie przed nielegalną komisję śledczą.

– Nie wolno ulegać bezprawiu, jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego, dlatego będę bronił zasad prawa i z całą pewnością nie ulegnę szantażowi. Moim obowiązkiem jest jako polityka, jako obywatela, jako byłego ministra sprawiedliwości, stać na straży prawa, a nie bezprawia i bezprawie nie ulegać – akcentował Zbigniew Ziobro.

Zbigniew Ziobro zadeklarował, że jest gotowy przedstawić dowody na skuteczność systemu Pegasus w obronie Polaków przed przestępcami oraz służbami wrogich państw, ale tylko przed legalnie powołaną komisją. Poseł zapowiedział, że w trakcie kolejnego posiedzenia Sejmu będzie przebywał w szpitalu, a w kolejnych tygodniach rozważa wyjazd na wakacje.

– Sam z siebie nigdy się nie stawie, ponieważ to by znaczyło, że uwiarygadniam tę komisję – podkreślił poseł PiS.

Na początku roku policja doprowadziła Zbigniewa Ziobro przed komisję śledczą, jednak jej członkowie z koalicji rządowej w ostatnim momencie odwołali przesłuchanie.

TV Trwam News

drukuj