S. Horbaczewski: Wskaźnik jakości wydatków publicznych niestety uległ znacznemu pogorszeniu
Okazuje się, że sytuacja uległa w 2025 roku zdecydowanemu pogorszeniu w stosunku do tego, co było 2-3 lata wcześniej (…). Dzisiaj wskaźnik wydatków publicznych został oceniony na 56,5 pkt, a w 2022 r. to było 61 punktów (…). Mamy w tej chwili prawie dwa lata funkcjonowania rządu pana Donalda Tuska i jest ewidentne pogorszenie. Ten wskaźnik bogactwa narodów jest liczony już kilkanaście lat i to był pierwszy spadek w historii notowań, jeżeli chodzi o miejsce Polski (…), więc to też chyba o czymś świadczy – zaznaczył Sławomir Horbaczewski, ekonomista, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Premier Donald Tusk podczas ogłaszania w czwartek rekonstrukcji Rady Ministrów powiedział, że Polska staje się 20. gospodarką świata.
– Jeżeli chodzi o przejście do tej pierwszej dwudziestki gospodarek na świecie, to oczywiście najpierw trzeba by było powiedzieć komu i czemu to zawdzięczamy, bo to nie jest tak, że to się wydarzyło z dnia na dzień, z roku na rok, tylko ktoś parę lat musiał ten program gospodarczy realizować, żeby było to zrównoważenie społeczno-gospodarcze. Teraz powoli mamy efekty – mówił Sławomir Horbaczewski.
Jednak na te efekty – jak zauważył ekonomista – trzeba spojrzeć bardzo ostrożnie.
– Donald Tusk wspomniał również o bilionie, że przekroczyliśmy jeden bilion, ale nie wymienił waluty. Tutaj oczywiście chodzi o tysiąc miliardów dolarów amerykańskich, jeżeli chodzi o PKB, czyli produkt krajowy brutto (…). Wydaje się, że jeżeli chodzi o tę dwudziestkę, to oczywiście bylibyśmy wtedy potencjalnie za Arabią Saudyjską, wciąż jeszcze przed Szwajcarią. Musimy spojrzeć na kursy walutowe, tzn. prześledzić zachowanie się kursów walutowych w parach, czyli złotówka i dolar oraz frank szwajcarski i dolar, bo mówimy o wyprzedzeniu Szwajcarii. Ponieważ nastąpiło względne wzmocnienie złotego, wzmocnienie w sensie nazewnictwa rynku kapitałowego tego potocznego, czy rynku finansowego, wobec wzmocnienia złotego, wobec dolara amerykańskiego większe niż wobec franka szwajcarskiego. Stąd nastąpiło to przesunięcie. Ale nawet gdybyśmy odeszli od takich technicznych dyskursów, to mamy przede wszystkim pytanie, dlaczego? Przecież przez parę lat ktoś się tym zajmował, żeby to przesunięcie nastąpiło. Ktoś nad tym pracował – podkreślił gość audycji „Aktualności dnia”.
Jeden z warszawskich instytutów badawczych opracowuje tak zwany wskaźnik bogactwa narodów. W tym wskaźniku bogactwa narodów Polska jest na 27. miejscu wśród 38 krajów, które tam są analizowane. To są kraje z Unii Europejskiej, z Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, tzw. OECD – zwrócił uwagę Sławomir Horbaczewski.
– Instytut badawczy wskazuje wyraźnie, że musimy spojrzeć na tak zwany wskaźnik jakości wydatków publicznych. Ten wskaźnik jakości wydatków publicznych, efektywności tych wydatków niestety uległ znacznemu pogorszeniu (…). Okazuje się, że sytuacja uległa w 2025 roku zdecydowanemu pogorszeniu w stosunku do tego, co było 2-3 lata wcześniej (…). Dzisiaj wskaźnik wydatków publicznych został oceniony na 56,5 pkt, a w 2022 r. to było 61 punktów (…). Mamy w tej chwili prawie dwa lata funkcjonowania rządu pana Donalda Tuska i jest ewidentne pogorszenie. Ten wskaźnik bogactwa narodów jest liczony już kilkanaście lat i to był pierwszy spadek w historii notowań, jeżeli chodzi o miejsce Polski (…), więc to też chyba o czymś świadczy. Jeżeli mówimy o ministerstwach, w ogóle o składzie rząd , to weźmy pod uwagę to, że przecież administracja kosztuje. Administracja publiczna w Polsce dzisiaj kosztuje ponad 25 miliardów złotych. Jakakolwiek zmiana w tej administracji też kosztuje (…). Jeżeli mamy tyle zmian, to rząd nie jest w stanie, moim zdaniem, skoncentrować się na programie, skoncentrować się na tym, co jest do zrobienia – wskazał gość Radia Maryja.
Cała rozmowa ze Sławomirem Horbaczewskim dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



