Wpisy

S. Horbaczewski: Wskaźnik jakości wydatków publicznych niestety uległ znacznemu pogorszeniu

Okazuje się, że sytuacja uległa w 2025 roku zdecydowanemu pogorszeniu w stosunku do tego, co było 2-3 lata wcześniej (…). Dzisiaj wskaźnik wydatków publicznych został oceniony na 56,5 pkt, a w 2022 r. to było 61 punktów (…). Mamy w tej chwili prawie dwa lata funkcjonowania rządu pana Donalda Tuska i jest ewidentne pogorszenie. Ten wskaźnik bogactwa narodów jest liczony już kilkanaście lat i to był pierwszy spadek w historii notowań, jeżeli chodzi o miejsce Polski (…), więc to też chyba o czymś świadczy – zaznaczył Sławomir Horbaczewski, ekonomista, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

S. Horbaczewski o ustawie budżetowej na bieżący rok: Oby wydatki na 2024 rok nie były obcinane, bo byłby to bardzo zły sygnał i bardzo zła oznaka dla wszystkich w Polsce

Oby wydatki na 2024 rok nie były obcinane, bo byłby to bardzo zły sygnał i bardzo zła oznaka dla wszystkich nas w Polsce, dlatego że dużą zdobyczą społeczeństwa są programy społeczno-gospodarcze, które spowodowały bardzo duży wzrost komfortu społecznego i dobrobytu podstawowego. Nie chodzi tutaj o dobrobyt w sensie opływanie w luksusach, ale chodzi o poczucie komfortu, bezpiecznej przyszłości, zwłaszcza rodzinnej. Jakiekolwiek obcinanie programów rodzinnych mogłoby bardzo źle wpłynąć na samopoczucie rodzin i optymizm konsumencki, a więc wtórnie mogłoby się przełożyć na negatywne tendencje gospodarcze – wyjaśnił Sławomir Horbaczewski, ekonomista, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Dr A. Bartoszewicz o zarzutach opozycji dot. finansów publicznych: Prawdopodobnie jest to próba usprawiedliwienia nieumiejętności zarządzania, które nas czeka. Najważniejsze okazały się stanowiska

Przedstawianie sytuacji finansów publicznych w „czarnym” wymiarze jest całkowicie nieuzasadnione. Zakładam, że dzisiejsi krytycy przygotowujący się do sprawowania władzy – domniemam, że wielcy ekonomiści – mają wiedzę. Albo ktoś nie rozumie, co działo się przez ostatnie trzy lata, albo przygotowuje się narracją do powiedzenia znanego już nam sformułowania: „Pieniędzy nie ma i nie będzie”. Prawdopodobnie jest to próba usprawiedliwienia niemocy i nieumiejętności zarządzania, które nas czeka. Najważniejsze okazały się stanowiska. Realizacja programu czy też oczekiwań społecznych jest na drugim planie – zauważył dr Artur Bartoszewicz, ekonomista, w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.