Ponad połowa Polaków uważa, że Donald Tusk jest nieskutecznym premierem
Polacy coraz gorzej oceniają premiera Donalda Tuska i nie wierzą w skuteczność jego gabinetu. Notowania rządu miała poprawić rekonstrukcja, której data wciąż nie jest znana.
Ponad 54 procent uczestników sondażu dla Radia Zet uważa, że Donald Tusk jest nieskutecznym premierem. Tak zły wynik nie martwi jednak polityków Platformy Obywatelskiej.
– To jest całkiem dobry wynik. To jest wynik zbliżony do tego, jakie mieliśmy w wyborach w 2023 roku – zaznaczył poseł Zbigniew Konwiński.
To zaklinanie rzeczywistości. Negatywna ocena szefa rządu nie powinna już nikogo dziwić – zauważył politolog, dr Andrzej Skiba.
– Ludzie lubią polityków, lubią rządzących, którzy dotrzymują słowa, którzy pokazują sprawczość, pokazują skuteczność – wskazał dr Andrzej Skiba.
Donalda Tuska i jego gabinet obciążają niespełnione obietnice, w tym sztandarowe 100 konkretów na 100 dni. Rząd opóźnia też oczekiwane przez Polaków projekty – m.in. CPK czy budowa elektrowni atomowych. Ulega też naciskom z zewnątrz w sprawie migracji, polityki klimatycznej czy umowy z krajami Mercosuru. Cały czas rosną również koszty życia – wskazał socjolog, dr Jakub Koper.
– Polacy wrócą z wakacji i zobaczą rachunki, jakie będą płacić za gaz, za prąd, za inne media. Niektórzy już to widzą. To rozczarowanie będzie z każdym tygodniem większe – wskazał dr Jakub Koper.
Rozczarowani premierem D. Tuskiem są też wyborcy PSL, Polski 2050 i Lewicy, które współtworzą rząd. Potwierdza to ostatni sondaż – zaznaczył poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk.
– Uważają, że z tym premierem sukcesu już nie będzie, czyli mówiąc po szekspirowsku: ta czaszka już się nie uśmiechnie – zwrócił uwagę poseł Zbigniew Kuźmiuk.
Notowania rządu miała poprawić rekonstrukcja. Jednak oddala się ona w czasie.
– Pan premier będzie prowadził takie rozmowy, jakie są potrzebne do tego, żeby ustalić wszystkie szczegóły dotyczące rekonstrukcji i będzie o tym informował – mówił rzecznik rządu, Adam Szłapka.
Politycy PO winę za opóźnienia próbują zrzucić do Szymona Hołownię i jego formację. Media publiczne podały, że to z powodu wyjazdu marszałka Sejmu na urlop są opóźnienia. Polityk wyznaczył jednak do prowadzenia negocjacji minister Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Szef rządu mówił o szantażu ze strony koalicjantów.
– My nikogo nie szantażujemy. Nie jestem od tego, żeby oceniać pana premiera, ale my nikogo nie szantażujemy – wyjaśniła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Polska 2050 po możliwej stracie tzw. marszałka rotacyjnego walczy o fotel wicepremiera dla swojego przedstawiciela. Partia Szymona Hołowni deklaruje również gotowość do szukania poparcia dla swoich propozycji programowych po stronie Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji, jeśli nie poprze ich koalicja.
– Odradzam jakiemukolwiek parlamentarzyście z obozu „koalicji 15 października”, żeby szukał sobie poparcia poza „koalicją 15 października” – mówił przewodniczący klubu KO, poseł Zbigniew Konwiński.
Kłótnie koalicjantów mogą tylko pogłębić kryzys w rządzie i zwiększyć liczbę niezadowolonych wyborców.
– Skoro koalicjanci nie potrafią się sprawnie porozumieć między sobą, to mogą mieć problem z realizacją obietnic wyborczych – zaznaczył dr Andrzej Skiba.
Mimo bardzo złych notowań opozycja nie spodziewa się szybkiej wymiany premiera. Tym bardziej, że Donald Tusk może liczyć na wsparcie z zagranicy.
TV Trwam News



