fot. YT/Tomasz Duklanowski

Rolnicy na przejściu granicznym w Lubieszynie wspierają Ruch Obrony Granic

Dwanaście ciągników rolniczych przyjechało w poniedziałek na parking przy polsko-niemieckim przejściu granicznym Lubieszyn-Linken, by – jak przekazał organizator akcji – wesprzeć Ruch Obrony Granic, który od dwóch tygodni pełni dyżury na granicy Polski z Niemcami.

Patrole obywatelskie pojawiły się na niektórych odcinkach granicy polsko-niemieckiej w ramach Ruchu Obrony Granic, powołanego przez Roberta Bąkiewicza. Członkowie tego ruchu pilnują granicy Polski przed osobami próbującymi ją nielegalnie przekroczyć. Chodzi głównie o agresywnych obcokrajowców.

Traktory na przejście graniczne w Lubieszynie przyjechały z centrum Szczecina pod eskortą policji. Jak przekazał jeden z organizatorów akcji, Stanisław Barna z rolniczej „Solidarności” i Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników, wizyta oflagowanych maszyn rolniczych na przejściu granicznym miała być gestem wsparcia dla Ruchu Obrony Granic.

„Popieramy tych ludzi. Nie powinny się takie rzeczy dziać, że niemiecki radiowóz podjeżdża, wysiada z niego trzech, czterech mężczyzn i nikt z naszej strony ich nie legitymuje. Powinno być tak jak teraz, że przyjeżdżający do Polski są kontrolowani” – powiedział Stanisław Barna, oceniając, że przywrócenie kontroli granicznych przez Polskę powinno było nastąpić wcześniej niż 7 lipca br.

Stanisław Barna podkreślił, że rolnicy nie planują regularnych wizyt na polsko-niemieckiej granicy.

„Ale jeśli byłby jakiś niepokojący sygnał, to tu przyjedziemy i pomożemy na pewno. My, rolnicy, nie tylko żywimy, ale i bronimy. Chcemy to pokazać!” – dodał Barna.

PAP

drukuj