fot. PAP/Łukasz Gągulski

Prof. A. Nowak: Donald Tusk nie zamierza brać odpowiedzialności za klęskę, której jest głównym, a być może jedynym autorem

Donald Tusk jasno zadeklarował, że nie zamierza w najmniejszym stopniu brać odpowiedzialności za klęskę, której jest głównym, a być może jedynym autorem. Ta zuchwałość w kłamstwie, w dążeniu do utrzymania władzy za wszelką cenę może się skupić na nim i jego formacji – powiedział prof. Andrzej Nowak, historyk, członek Obywatelskiego Komitetu Poparcia dr. Karola Nawrockiego, w poniedziałkowym programie „Polski punkt widzenia” w Telewizji Trwam.

Karol Nawrocki pokonał Rafała Trzaskowskiego w drugiej turze wyborów prezydenckich. Polacy opowiedzieli się przeciwko monopolowi władzy Donalda Tuska, co może przyczynić się do powstrzymania m.in. federalizacyjnych zapędów Unii Europejskiej.

– Karol Nawrocki uzyskał najwięcej głosów za swoją kandydaturą w historii wyborów prezydenckich w Polsce od czasów Lecha Wałęsy. Żaden prezydent nie dysponował tak silnym mandatem. (…) Donald Tusk w swoim orędziu po katastrofie powiedział, że będzie wszelkimi środkami omijał prezydenta i jego konstytucyjną rolę bezpiecznika, nie będzie na to zważał. Przy takim mandacie Karola Nawrockiego (…) będzie trudno zrealizować ten fatalny dla Polski scenariusz, który od lat realizuje Donald Tusk oraz formacja medialna i polityczna, która mu sprzyja – powiedział prof. Andrzej Nowak.

Wynik wyborów prezydenckich politycy różnych opcji znajdujących się w polskim parlamencie określają jako „czerwoną kartkę dla rządu”. W związku z takimi głosami premier Donald Tusk podczas poniedziałkowego wystąpienia zapowiedział, że zwróci się do Sejmu o wotum zaufania dla swojego gabinetu.

– Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego jasno powiedział, że skoro wynik wyborczy jest jednoznacznym wotum nieufności wyborców wobec Donalda Tuska, to jest to pora na ustąpienie premiera. (…) W tych gierkach słychać nutę, że członkowie koalicji nie są przekonani do dyktatu Donalda Tuska. (…) Część ludzi, którzy do tej pory wypełniali ślepo rozkazy premiera łamiące prawo, zastanowi się trzy razy zanim przyjmie na siebie odpowiedzialność łamania prawa tylko dlatego, że podoba się to premierowi. Oni zrozumieli, że władza Donalda Tuska nie będzie trwała wiecznie, a być może nie będzie trwała nawet długo. Nawet jeśli dotrwa do 2027 roku, to nastroje społeczne i ich tendencja jest oczywista – wskazał gość Radia Maryja.

– Donald Tusk jasno zadeklarował, że nie zamierza w najmniejszym stopniu brać odpowiedzialności za klęskę, której jest głównym, a być może jedynym autorem. Ta zuchwałość w kłamstwie, w dążeniu do utrzymania władzy za wszelką cenę może się skrupić na nim i jego formacji – dodał.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości zaproponował w poniedziałek utworzenie „rządu technicznego”. Według słów Jarosława Kaczyńskiego miałby to być gabinet apolityczny, który poprą Andrzej Duda oraz Karol Nawrocki. [czytaj więcej]

– Zgoda na rząd pozapartyjny, złożony z fachowców, a nie delegatów poszczególnych partii, mogłaby zmniejszyć ciężar presji demokratycznej na formacji Donalda Tuska w wyborach w 2027 roku. Natomiast utrzymanie pełnej odpowiedzialności za rząd, który okazał się skrajnie nieudolny, na następne 30 miesięcy (…) to olbrzymie ryzyko, że Platforma Obywatelska zniknie ze sceny politycznej, a wyborcy z żelaznego elektoratu rozpełzną się gdzieś między nową formacją lewicy lub nową formacją broniącą przywilejów ubeków, którzy do tej pory złożyli swoje nadzieje w rękach Donalda Tuska – powiedział prof. Andrzej Nowak.

radiomaryja.pl

drukuj