fot. X/@pisorgpl

Politycy opozycji dopytują sztab Rafała Trzaskowskiego o hejterskie spoty

Politycy Prawa i Sprawiedliwości wracają do afery z udziałem NASK. Dopytują oni, dlaczego hejterskie spoty finansowane ze środków z zagranicy wpisywały się w plany i działania sztabu Rafała Trzaskowskiego.

– Fundacje futrowane z niewiadomych źródeł, jeżeli chodzi o finansowanie, wspierają kampanię Rafała Trzaskowskiego z pominięciem limitów finansowania i niezgodnie z przepisami prawa. Zarówno to dotyczy Akcji Demokracja, jak i Fundacji „Twój głos jest ważny”. Tak to się złożyło, że ich kampania internetowa (…) – hejterska, nienawistna, pełna kłamstw, manipulacji, była tak zgrana z kampanią Rafała Trzaskowskiego, że wtedy, kiedy Rafał Trzaskowski przestał wypuszczać reklamy, to Akcja Demokracja i pan Kocjan, i całe to środowisko potęgowało reklamy w sieci. Ciężko powiedzieć, że te działania nie były ze sobą skoordynowane – zwrócił uwagę poseł Andrzej Śliwka z PiS.

– Czy NASK jest na telefon i reaguje dopiero, jak wpływają pytania dziennikarskie? Te reklamy były finansowane z zagranicy i na to nie może być zgody. Wybory, z którymi mamy do czynienia, nie są wyborami równymi, tylko mamy do czynienia z nielegalnym finansowaniem, wpływem zagranicy i dezinformacją – wskazał poseł Michał Woś.

TV Trwam News/radiomaryja.pl

drukuj