fot. PAP/Leszek Szymański

Debata nad obniżeniem uposażenia posłów za nieusprawiedliwioną nieobecność

Sejmowa komisja regulaminowa poparła projekt zmian, który przewiduje obniżenie uposażenia posłów za nieusprawiedliwioną nieobecność. Na posiedzeniu komisji odbyło się pierwsze czytanie projektu. Przeciwko rozwiązaniu byli posłowie PiS.

Nowe przepisy mogą zmniejszyć wynagrodzenie parlamentarzysty nawet o dziewięćdziesiąt procent.

Była marszałek Sejmu, Elżbieta Witek, oceniła, że sankcje są zbyt surowe i przypominają karne podejście do parlamentarzystów. Jej zdaniem politycy w trudnej sytuacji rodzinnej mogą być zmuszeni do ujawniania prywatnych informacji. Poseł Elżbieta Witek zaapelowała do koalicji rządowej o rozwagę.

Mam wrażenie, że niedługo będziemy kolonią karną, a nie Sejmem. Państwo karacie posłów – głównie oczywiście posłów opozycji – w taki sposób, że tego nigdy w Sejmie nie było. Teraz mamy kolejną odsłonę, czyli zmianę w regulaminie Sejmu. To jest mandat wolny posła. Nie jesteśmy na umowie o pracę. Bardzo proszę, żebyście państwo się zastanowili, co wy robicie, bo za chwileczkę posłowie nie będą mieli żadnego wynagrodzenia, gdyż państwo znajdziecie odpowiednie sytuacje, żeby posła ukarać. Teraz mamy mowę w tej zmianie regulaminu o połączeniu nie tylko nieobecności, ale także różnych kar. (…) Świetnie, naprawdę. Znakomicie państwo to wymyśliliście. Tylko się zastanówcie, co wy robicie – mówiła Elżbieta Witek.

Poseł PiS, Kazimierz Smoliński, stwierdził, że proponowane zmiany mają na celu zatrzymanie wypłat dla posła Marcina Romanowskiego. Były wiceminister sprawiedliwości od grudnia ubiegłego roku przebywa na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny. W lutym Sejm uchylił politykowi PiS immunitet oraz wyraził zgodę na jego zatrzymanie i areszt w związku ze śledztwem dot. Funduszu Sprawiedliwości.

Projekt zmian, który przewiduje obniżenie uposażenia posłów za nieusprawiedliwioną nieobecność trafi teraz do dalszych prac w Sejmie.

RIRM

drukuj