fot. pixabay.com

Białystok: oszuści mówili o wypadku córki w USA, seniorka straciła 130 tys. zł

83-letnia białostoczanka oddała oszustom 130 tys. zł. Uwierzyła w opowieść o wypadku jej córki w Stanach Zjednoczonych, i nie sprawdzając tych informacji oraz nie kontaktując się z bliskimi, przekazała gotówkę oszustowi.

Do seniorki zadzwoniła osoba podająca się za jej córkę mieszkającą w Chicago. 83-latka uwierzyła w opowieść o śmiertelnym wypadku, który rzekomo córka spowodowała. Osoba dzwoniąca płakała, mówiła, że potrzebuje pieniędzy na kaucję, bo inaczej pójdzie do więzienia.

Wypytywała starszą panią o pieniądze i biżuterię, którą ma w domu. Seniorka przyznała, że ma 130 tys. zł w gotówce. Polecono jej, by je spakowała do torby, nie rozłączała się i czekała na osobę, która po nie przyjdzie.

Pojawił się mężczyzna, którego 83-latka wpuściła na posesję i przekazała mu reklamówkę z pieniędzmi. Oszuści zadzwonili ponownie po kilkudziesięciu minutach. Kobieta podająca się za córkę powiedziała, że gotówka została przeliczona, kwota się zgadza i dzięki temu będzie mogła wrócić do domu. O tym, że padła ofiarą oszustwa 83-letnia białostoczanka dowiedziała się kilka godzin później, gdy do domu wróciła jej synowa.

Policjanci apelują do seniorów, by sprawdzali, czy rzeczywiście dzwoni do nich osoba bliska, a także, by sprawdzali te informacje u innych członków rodziny.

PAP

drukuj