fot. Autorstwa Autor zdjęć: S. Indra/MSZ - Ministerstwo Spraw Zagranicznych, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=129554251

T. Szatkowski: Nawet jeśli wojna się skończy, a Ukraina się ostanie w swoim zasadniczym kształcie i będzie w miarę niezależna, to Rosja nie będzie w stanie zmontować bardzo poważnej operacji przeciwko samej Polsce

Jestem bardziej spokojny, jeśli chodzi o kwestie bezpośredniego zagrożenia militarnego wobec Polski. Nawet jeśli wojna się skończy, a Ukraina się ostanie w swoim zasadniczym kształcie i będzie w miarę niezależna, to Rosja nie będzie w stanie zmontować bardzo poważnej operacji przeciwko samej Polsce. W trochę innej sytuacji będą państwa bałtyckie i tutaj, jako członek NATO, możemy być wplątani w jakąś wojnę, ale zagrożenie w formie niebezpiecznej dla integralności terytorialnej Polski czy suwerenności naszego kraju wydaje się być odległe – mówił Tomasz Szatkowski, doradca prezydenta RP, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

Minęły trzy lata od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Prezydent USA, Donald Trump, zaraz po objęciu władzy wziął się za próby zakończenia wojny. W całej sytuacji Polska może być spokojna o swoje bezpieczeństwo.

Jestem bardziej spokojny, jeśli chodzi o kwestie bezpośredniego zagrożenia militarnego wobec Polski. Nawet jeśli wojna się skończy, a Ukraina się ostanie w swoim zasadniczym kształcie i będzie w miarę niezależna, to Rosja nie będzie w stanie zmontować bardzo poważnej operacji przeciwko samej Polsce. W trochę innej sytuacji będą państwa bałtyckie i tutaj, jako członek NATO, możemy być wplątani w jakąś wojnę, ale zagrożenie w formie niebezpiecznej dla integralności terytorialnej Polski czy suwerenności naszego kraju wydaje się być odległe. Drugi poziom analizy to kwestia dynamiki rozmów amerykańsko-rosyjsko-ukraińskich. Ostatnie dwa tygodnie przybrały pewien obrót, który jest trochę niepokojący (…). Na początku prezydentury Donalda Trumpa mówiono, żeby rozmawiać z Rosją z pozycji siły. W tym wszystkim widzimy jednak, iż od dwóch tygodni gdzieś dominuje chęć pewnego porozumienia z Rosją – wskazał Tomasz Szatkowski.

Prezydent Francji, Emmanuel Macron, w rozmowie z Donaldem Trumpem zadeklarował gotowość niektórych państw do wysłania wojskowej misji obserwacyjnej na Ukrainę. Jeśli chodzi o samą Polskę, póki co nikt z rządzących nie przedstawił takiej zapowiedzi. Niemniej jednak nie jest to łatwa decyzja, ponieważ nasz kraj ze względu na swoje położenie pełni miejsce zwrotnika wschodniej flanki NATO.

To być może jest konieczne, by wysłać na Ukrainę misję obserwacyjną. Jeżeli nastąpi zawieszenie broni, pokój, to musi być gwarantowane siłą. Zobaczymy, czy będzie to misja z polskim udziałem, w tym momencie mamy kampanię wyborczą i to nie jest czas, który sprzyja tego rodzaju decyzjom. To nie jest także łatwa decyzja z przyczyn kalkulacji strategicznej. Polska z uwagi na swoje miejsce, z racji tego, że jest zwornikiem wschodniej flanki NATO, musi skupić się na tym, żeby przede wszystkim zabezpieczyć flankę wschodnią, ale w razie czego być także hubem dla obecności sojuszniczej. Nasz kraj nie powinien być raczej na pierwszej linii, ale nie powinniśmy też ignorować tej inicjatywy – akcentowa doradca prezydenta RP.

Amerykanie są już blisko porozumienia z Kijowem w sprawie umowy o wydobyciu minerałów. Tomasz Szatkowski zauważył, że w wydobyciu powinna partycypować także Unia Europejska, ponieważ wszyscy pomagamy Ukrainie.

Z tego, co słyszymy, tak naprawdę była to inicjatywa ukraińska. Pierwotna amerykańska propozycja nie była propozycją korzyści, gwarancji ekonomicznej, była haraczem, który Ukraina miała zapłacić za dotychczasową pomoc. To jest sposób nieakceptowalny dla strony ukraińskiej, ale słyszymy o nowych wersjach tej umowy, być może jest już zwrócona w przyszłość. Co do Unii Europejskiej, to należałoby się zastanowić, bo wszyscy pomagaliśmy i pomagamy Ukrainie, a więc jeśli mamy uczestniczyć w tej misji, to wszyscy powinniśmy partycypować w tym biznesie – powiedział gość programu „Polski punkt widzenia”.

radiomaryja.pl

drukuj