fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

MON nie wiedziało o rakiecie nad Polską. Prezes Polskiej Agencji Kosmicznej złożył wyjaśnienia

Prezes Polskiej Agencji Kosmicznej w trybie pilnym złożył wyjaśnienia w resorcie rozwoju i technologii. Grzegorz Wrochna podał mediom, że rozmawiał z ministrem Krzysztofem Paszykiem o wczorajszym incydencie z rakietą Falcon 9, której części spadły w okolicach Poznania.

Elementy rakiety spaliły się nad Polską, jej części spadały w okolicach Poznania. Prezes POLS-y nie chciał jednak mówić o szczegółach tego spotkania.

Rano wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że POLSA we wtorek informowała rząd o sprawie rakiety. Jednak – jak powiedział szef MON – informacja nie dotarła, bo wysłano ją na nieaktywny adres mailowy. W związku z tym wicepremier zlecił ministrowi Paszykowi, aby wyjaśnił całą sprawę.

„Szczątki rakiety spadły, ale e-mail nie dotarł… To nie żart, to stan naszego bezpieczeństwa narodowego. Totalna kompromitacja!” – zaznaczył poseł PiS, Bartosz Kowancki.

Wczoraj nad Polską doszło do niekontrolowanego wejścia w atmosferę członu rakiety nośnej firmy SpaceX. Obiekt przypominający kompozytowy zbiornik spadł na teren jednej z firm w podpoznańskich Komornikach. Kolejne potencjalne elementy rakiety znaleziono w innych miejscach pod Poznaniem.

„Co za kompromitacja! Wojsko nie wiedziało o spadających szczątkach rakiety, ponieważ Polska Agencja Kosmiczna nie znała zmienionego maila w wojsku” – somentował poseł PiS, Sebastian Kaleta.

Dziś wieczorem nad dwunastoma państwami Europy, w tym nad Polską, przeleci kolejna część rakiety Falcon 9.

RIRM

drukuj