Przyszłość Ukrainy w Unii Europejskiej
Choć jako pierwsi wyciągnęliśmy do Ukraińców pomocną dłoń, dziś – podobnie jak obywatele wielu europejskich krajów – Polacy nie popierają szybkiego przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej.
Droga do członkostwa w Unii Europejskiej zobowiązuje państwa kandydujące do spełnienia szeregu wymogów. Przede wszystkim chodzi o dostosowanie przepisów krajowych do tych unijnych tak, by m.in. umożliwić jednolite warunki konkurencyjności na rynku. Dlatego do przyjęcia danego kraju trzeba podchodzić ze spokojem, nie jest to bowiem jedynie polityczna wola, ale decyzja, która będzie miała konsekwencje dla obywateli pozostałych krajów. Dla Polski – w kontekście rozszerzenia wspólnoty o Ukrainę – ważny jest też kontekst historyczny, bo wspólną przyszłość trzeba budować na prawdzie.
– Nie może być częścią międzynarodowych sojuszy państwo, które nie jest w stanie rozliczyć się z bardzo brutalnej zbrodni na 120 tys. swoich sąsiadów – zaznaczył kandydat na prezydenta RP, Karol Nawrocki.
Po tych słowach obywatelskiego kandydata na prezydenta, Karola Naworckiego, rozpętała się burza, głównie w lewicowo-liberalnych mediach napędzana przez polityków rządzącej koalicji. Problem w tym, że również oni wypowiadali się w tym samym tonie.
– Nie będzie – jeszcze raz to powtórzę – wejścia Ukrainy do UE, jak nie będzie zrealizowane to, co jest prawdą historyczną – podkreślił Władysław Kosiniak we wrześniu ubiegłego roku.
O ekshumacjach na Wołyniu mówił także Radosław Sikorski.
– Lepiej, żeby Ukraina załatwiła tę sprawę jak najszybciej. W duchu wdzięczności Polsce za to, co dzisiaj dla niej robimy – wskazał Radosław Sikorski.
W kontekście ataku na Karola Nawrockiego ciekawie prezentuje się opinia Rafała Trzaskowskiego. Najpierw ta z 8 stycznia bieżącego roku.
– Przed nami bardzo trudny proces przyjmowania Ukrainy do Unii Europejskiej. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że Ukraina nie może wejść do Unii Europejskiej, jeżeli polityka rolna nie zostanie zmieniona – zaznaczył kandydat KO na prezydenta RP, Rafał Trzaskowski.
Inaczej prezentuje się wypowiedź z 11 stycznia, po medialnym ataku na Karola Nawrockiego, a zaledwie trzy dni po tym, gdy Trzaskowski sam stawiał warunki członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej.
– Bardzo mnie zaskoczyły słowa mojego konkurenta stawiające pod znakiem zapytania członkostwo Ukrainy w NATO czy Unii Europejskiej, dlatego że jest to polska racja stanu – mówił Rafał Trzaskowski.
TV Trwam News



