fot. PAP/Mateusz Marek

Prof. M. Ryba: R. Trzaskowski to pupil elit warszawskich. Wybory nie rozstrzygają głosy wielkich miast, tylko całej Polski

Rafał Trzaskowski to pupil elit warszawskich, uczeń prof. Geremka. Jego kariera – można powiedzieć – jest usłana różami, a tutaj mamy do czynienia z człowiekiem [dr. Karolem Nawrockim – red.] z krwi i kości, trochę przypominającym tę trudną drogę ludzi Gdańska z czasów „Solidarności”, zakorzeniony w tej tradycji. To ma swoje znaczenie. Oczywiście w Warszawie można być jak Rafał Trzaskowski – tęczowym, podpisywać deklaracje LGBT, można zdejmować krzyże, można chodzić na tęczowe marsze i wygrywać wybory – ale na prowincji już nie bardzo. Pamiętajmy, że wybory nie rozstrzygają głosy wielkich miast, tylko całej Polski – powiedział prof. Mieczysław Ryba, historyk, wykładowca KUL i AKSiM, we wtorkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Prezes IPN, dr Karol Nawrocki, stratuje w wyborach prezydenckich. Gość TV Trwam został zapytany, co może być mocną stroną kandydata popieranego przez PiS w nadchodzących wyborach prezydenckich.

Jego życiorys, zaangażowanie społeczne, zaangażowanie w politykę historyczną, w promocję historii jako takiej i jeszcze inne prywatne rzeczy, takie jak chociażby sport. Atutem jest też to, że nie jest partyjnym kandydatem, w takim znaczeniu, że nie jest i nigdy nie był członkiem żadnej partii. Ma to duże znaczenie zwłaszcza dla drugiej tury wyborów ze względu na takie, a nie inne uwarunkowania w elektoracie – wyjaśnił prof. Mieczysław Ryba.

Kontrkandydatem z ramienia Koalicji Obywatelskiej dla Karola Nawrockiego będzie Rafał Trzaskowski. Jak wskazują analitycy, życiorysy tych dwóch kandydatów mocno ze sobą kontrastują.

– Rafał Trzaskowski to pupil elit warszawskich, uczeń prof. Geremka. Jego kariera – można powiedzieć – jest usłana różami, a tutaj mamy do czynienia z człowiekiem [dr. Karolem Nawrockim – red.] z krwi i kości, trochę przypominającym tę trudną drogę ludzi Gdańska z czasów „Solidarności”, zakorzeniony w tej tradycji. To ma swoje znaczenie. Oczywiście w Warszawie można być jak Rafał Trzaskowski – tęczowym, podpisywać deklaracje LGBT, można zdejmować krzyże, można chodzić na tęczowe marsze i wygrywać wybory – ale na prowincji już nie bardzo. Pamiętajmy, że wybory nie rozstrzygają głosy wielkich miast, tylko całej Polski – zaznaczył historyk.

Gość TV Trwam zwrócił również uwagę na różnicę, jaka dzieli obydwu kandydatów, patrząc na konwencje, które odbyły się w zeszłym tygodniu.

Mieliśmy do czynienia z Trzaskowskim, który miał tylko jeden przekaz – pokonamy PiS. Nikt nie pamięta – ja też nie – żeby tam było coś innego, oprócz tego, że wygrał z Sikorskim prawybory i powiedział, że pokona PiS. Natomiast Karol Nawrocki pokazał swoją rodzinę, całe środowisko, które go popiera. Zgłosił pewien pomysł dotyczący zniesienia podatku za pracę ponad godzinami. Powiedział też parę słów dotyczących przyszłości polityki zagranicznej, przyszłości dla Polski i oczywiście wypłynął mocny przekaz, że trzeba zasypać podziały i konflikt polsko-polski. Start człowieka z Warszawy był taki, jak całe to środowisko, które budowane jest tylko i wyłącznie na antyPiS-ie, a na konwencji PiS nie wybrzmiały kwestie związane z  Platformą, anty-Tuskiem, więc już na stracie jest ta różnica klas. Zobaczymy oczywiście, jak będzie dalej – wskazał profesor.

Zauważył, że KO szuka słabych stron kandydata opozycji, ale jak na razie „doszukuje się niestworzonych rzeczy”.

Wydaje mi się, że oni w tej chwili bardzo mocno pracują nad tym, żeby stworzyć jakąś negatywną narrację, bo na pozytywnej będzie ciężko, bo jaką pozytywną wizję może kreować Rafał Trzaskowski – nieskuteczny prezydent Warszawy, któremu wylała „Czajka”, który miał aferę śmieciową, który może jedynie pochwalić się kładką za ogromne pieniądze? To są rzeczy, które nie budują go, bo on buduje swój wizerunek jako chłopca, który jest młody, chociaż jest po pięćdziesiątce i człowieka, który mówi różnymi językami, ale nie wiadomo, czy w którymś ma coś sensownego do powiedzenia – podkreślił wykładowca KUL i AKSiM.

radiomaryja.pl

drukuj