Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe Prawa i Sprawiedliwości za ubiegły rok
Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe Prawa i Sprawiedliwości za ubiegły rok. Największa partia opozycyjna może stracić finansowanie z budżetu państwa na najbliższe trzy lata. Politycy Prawa i Sprawiedliwości mówią o politycznej decyzji.
75 milionów złotych – tyle Prawo i Sprawiedliwość może stracić z trzyletniej subwencji państwowej na utrzymanie partii. To konsekwencja uchwały Państwowej Komisji Wyborczej, która odrzuciła ubiegłoroczne sprawozdanie finansowe Prawa i Sprawiedliwości
– Większość sejmowo-rządowa Państwowej Komisji Wyborczej rozstrzygnęła pięć do czterech, że należy odebrać subwencję – mówił Sylwester Marciniak przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej.
Do decyzji odniósł się rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, poseł Rafał Bochenek.
„Decyzja politycznych nominatów w PKW obecnej „Koalicji 13 grudnia” pokazuje, że planem rządzących jest eliminowanie jedynej realnej opozycji w Polsce poprzez bezprawne, administracyjne działania – napisał Rafał Bochenek, rzecznik PiS.
Decyzja politycznych nominatów w PKW obecnej koalicji 13 grudnia pokazuje, że planem rządzących jest eliminowanie jedynej realnej opozycji w Polsce poprzez bezprawne, administracyjne działania Wiedzą, że demokratycznie, uczciwie nie wygrają, dlatego łamią prawo i działają…
— Rafał Bochenek (@RafalBochenek) November 18, 2024
PKW nie ma podstaw do odebrania subwencji – wskazał Edward Siarka, poseł PiS.
– Mamy do czynienia z działaniem czysto politycznym wymierzonym przeciwko Prawu i Sprawiedliwości – zaznaczył Edward Siarka.
Politycy koalicji rządzącej nie próbują tego ukrywać.
-To jest decyzja, na którą rzeczywiście długo czekaliśmy – powiedziała Magdalena Sroka, poseł PSL.
– W wyniku utraty płynności finansowej PiS nie ma dziś zdolności kredytowej, co stawia pod wielkim znakiem zapytania wizerunek przyszłej kampanii prezydenckiej, która będzie niezwykle kosztowna – zauważył Witold Zembaczyński, poseł KO.
Odebranie subwencji PiS i zniszczenie partii – jak wskazał Mariusz Błaszczak – to prawdziwy cel rządzących.
„Oni panicznie boją się porażki, bo godnie przegrywać potrafią tylko ludzie honorowi. Dlatego jedynym celem odebrania nam subwencji jest chęć zwiększenia swoich szans w wyborach prezydenckich” – akcentował Mariusz Błaszczak wiceprezes, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS.
Oni panicznie boją się porażki, bo godnie przegrywać potrafią tylko ludzie honorowi. Dlatego jedynym celem odebrania nam subwencji jest chęć zwiększenia swoich szans w wyborach prezydenckich. Wszyscy odpowiedzialni za to bezprawie poniosą konsekwencje. #stopPATOwładzy
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) November 18, 2024
Końcem sierpnia PKW odrzuciła sprawozdanie komitetu wyborczego PiS za ubiegłoroczne wybory parlamentarne. Obcięła o prawie 11 milionów złotych jednorazową dotację dla PiS w wysokości 38 milionów oraz coroczną subwencję wynoszącą 26 milionów. PiS odwołał się do Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego.
– Subwencja jest tak długo wypłacana, dopóki Sąd Najwyższy nie oddali skargi, więc i tak więc – moim zdaniem – trzeba poczekać na rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego w zakresie odrzucenia sprawozdanie przez PKW – zaznaczył Sylwester Marciniak.
Choć Sąd Najwyższy nie rozpatrzył jeszcze pierwszej skargi, to minister finansów wstrzymał wypłatę ostatniej raty subwencji dla PiS. PKW podjęła także niezgodną z prawem uchwałę, zgodnie z którą nie będzie uznawać orzeczeń Sądu Najwyższego, które zostaną wydane przez sędziów powołanych po 2018 roku.
TV Trwam News



