fot. PAP/Szymon Pulcyn

Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe Prawa i Sprawiedliwości za ubiegły rok

Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe Prawa i Sprawiedliwości za ubiegły rok. Największa partia opozycyjna może stracić finansowanie z budżetu państwa na najbliższe trzy lata. Politycy Prawa i Sprawiedliwości mówią o politycznej decyzji.

75 milionów złotych – tyle Prawo i Sprawiedliwość może stracić z trzyletniej subwencji państwowej na utrzymanie partii. To konsekwencja uchwały Państwowej Komisji Wyborczej, która odrzuciła ubiegłoroczne sprawozdanie finansowe Prawa i Sprawiedliwości

– Większość sejmowo-rządowa Państwowej Komisji Wyborczej rozstrzygnęła pięć do czterech, że należy odebrać subwencję – mówił Sylwester Marciniak przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej.

Do decyzji odniósł się rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, poseł Rafał Bochenek.

„Decyzja politycznych nominatów w PKW obecnej „Koalicji 13 grudnia” pokazuje, że planem rządzących jest eliminowanie jedynej realnej opozycji w Polsce poprzez bezprawne, administracyjne działania – napisał Rafał Bochenek, rzecznik PiS.

PKW nie ma podstaw do odebrania subwencji – wskazał Edward Siarka, poseł PiS.

– Mamy do czynienia z działaniem czysto politycznym wymierzonym przeciwko Prawu i Sprawiedliwości – zaznaczył Edward Siarka.

Politycy koalicji rządzącej nie próbują tego ukrywać.

-To jest decyzja, na którą rzeczywiście długo czekaliśmy – powiedziała Magdalena Sroka, poseł PSL.

– W wyniku utraty płynności finansowej PiS nie ma dziś zdolności kredytowej, co stawia pod wielkim znakiem zapytania wizerunek przyszłej kampanii prezydenckiej, która będzie niezwykle kosztowna – zauważył Witold Zembaczyński, poseł KO.

Odebranie subwencji PiS i zniszczenie partii – jak wskazał Mariusz Błaszczak – to prawdziwy cel rządzących.

„Oni panicznie boją się porażki, bo godnie przegrywać potrafią tylko ludzie honorowi. Dlatego jedynym celem odebrania nam subwencji jest chęć zwiększenia swoich szans w wyborach prezydenckich” – akcentował Mariusz Błaszczak wiceprezes, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS.

Końcem sierpnia PKW odrzuciła sprawozdanie komitetu wyborczego PiS za ubiegłoroczne wybory parlamentarne. Obcięła o prawie 11 milionów złotych jednorazową dotację dla PiS w wysokości 38 milionów oraz coroczną subwencję wynoszącą 26 milionów. PiS odwołał się do Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego.

– Subwencja jest tak długo wypłacana, dopóki Sąd Najwyższy nie oddali skargi, więc i tak więc – moim zdaniem – trzeba poczekać na rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego w zakresie odrzucenia sprawozdanie przez PKW – zaznaczył Sylwester Marciniak.

Choć Sąd Najwyższy nie rozpatrzył jeszcze pierwszej skargi, to minister finansów wstrzymał wypłatę ostatniej raty subwencji dla PiS. PKW podjęła także niezgodną z prawem uchwałę, zgodnie z którą nie będzie uznawać orzeczeń Sądu Najwyższego, które zostaną wydane przez sędziów powołanych po 2018 roku.

TV Trwam News

drukuj