PAP/EPA

M. Przeworska: Zabiciem europejskiego rolnictwa jest podpisanie umowy o wolnym handlu z krajami Mercosur

Dzisiaj w Brukseli odbywa się pierwszy od wiosny protest europejskich rolników, który jest takim przepowiadającym i prognozującym to, co nadchodzi. Bardzo symptomatyczna jest cała treść dzisiejszego protestu, ponieważ belgijscy rolnicy na sztandarach niosą to, że nie dadzą się zabić. Bo właśnie takim zabójstwem, takim zabiciem europejskiego rolnictwa jest podpisanie umowy o wolnym handlu z krajami Mercosur – mówi Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia”.

W Brukseli trwają protesty rolników z całej Europy, którzy sprzeciwiają się umowie Unii Europejskiej z krajami Mercosur, czyli krajami Ameryki Południowej. Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, podkreśliła, że niestety wszyscy obawiają się, że ta umowa zostanie podpisana na nadchodzącym szczycie G20.

– Wszystkie źródła z Brukseli wskazują jasno, że pomimo sprzeciwów i głosów, które mówią o tym, że niestety podpisanie tej umowy jest jednoznaczne z dużą likwidacją niemalże europejskiego rolnictwa, to europejscy politycy zdają się nie patrzeć na to i zmierzają do tego, by taka umowa została zawarta. W opinii tych polityków korzyści, które płyną z zawarcia takiej umowy o wolnym handlu, przewyższają ewentualne straty. Te ewentualne straty to jest nic innego, jak poświęcenie europejskiego rolnictwa poprzez bezpośrednie wpuszczenie na europejski rynek ogromnych ilości mięsa wołowego. Szacuje się, że po podpisaniu umowy w sposób bezcłowy dopłynie do Unii Europejskiej około 99 tysięcy ton wołowiny rocznie tłumaczy Monika Przeworska.

Dodaje, że to nie jest dobra informacja ani z punktu widzenia konsumentów, ani z punktu widzenia rolników.

– Ciężko zestawiać jakość produktów, które są wytwarzane przez europejskiego rolnika, z tymi produktami, które mają dopłynąć do Unii Europejskiej z krajów Mercosur. Z jednej strony, na europejskich rolników nakłada się szereg ograniczeń, które rolnik musi spełnić, żeby w ogóle móc wyprodukować produkty rolne i wprowadzić je na rynek unijny. Wszystkie cięższe obostrzenia – związane z Nowym Zielonym Ładem oraz z rosnącymi kosztami produkcji rolnej – mają wpływ na naszą europejską produkcję. W związku z czym, to nie jest możliwe, żeby kosztami produkcji konkurować z tamtymi państwami. W konsekwencji w krótkiej perspektywie będzie wypychanie europejskiego producenta oraz europejskich produktów z europejskiego rynku produktów rolno-spożywczych, co w dalszej perspektywie oznacza upadek wielu gospodarstw – tłumaczyła dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Gość audycji przypomniała, że na wiosnę tego roku, kiedy rolnicza Unia Europejska protestowała, Ursula von der Leyen zapowiedziała, że nie ma zagrożenia podpisania umowy o wolnym handlu, gdyż nie ma takich planów. Jednak okazuje się, że bezpośrednio po wyborach do europarlamentu rzeczywistość jest zupełnie inna – dodała.

– Dzisiaj w Brukseli odbywa się pierwszy od wiosny protest europejskich rolników, który jest takim przepowiadającym i prognozującym to, co nadchodzi. Bardzo symptomatyczna jest cała treść dzisiejszego protestu, ponieważ belgijscy rolnicy na sztandarach niosą to, że nie dadzą się zabić. Bo właśnie takim zabójstwem, takim zabiciem europejskiego rolnictwa, jest podpisanie umowy o wolnym handlu z krajami Mercosur – zaakcentowała Monika Przeworska.

Całość rozmowy z Moniką Przeworską dostępna [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj