fot. PAP/Radek Pietruszka

Prokuratura Adama Bodnara dalej prześladuje posła Marcina Romanowskiego, ks. Michała Olszewskiego i dwie urzędniczki resortu sprawiedliwości

Prokuratorzy chcą aresztu dla posła PiS, Marcina Romanowskiego, oraz jego utrzymania dla ks. Michała Olszewskiego. W tym tygodniu kapłanowi mają zostać postawione nowe zarzuty. Sądy w dalszym ciągu nie reagują na areszt wydobywczy. Milczy także Bruksela, która rozkłada parasol ochronny nad rządem i jego działaniami. Im bliżej wyborów prezydenckich, tym aktywność zagranicy rośnie. Trudno spodziewać się, by była to aktywność nie po myśli obecnego obozu władzy.

Sądy w Polsce przyznały, że prokuratura bezprawnie zatrzymała posła PiS, Marcina Romanowskiego. Polityk miał wtedy drugi immunitet międzynarodowy.

– Brak pierwotnie uchylenia immunitetu jest oczywiście na granicy kompromitacji prokuratury i nie było to działanie profesjonalne – wyjaśnił politolog, Tomasz Synowiec.

Prokuratorzy – po pierwszym niepowodzeniu – postanowili złożyć wniosek do Rady Europy. Immunitet polityka został uchylony, a prokuratorzy znowu chcieli postawić posłowi zarzuty. Nie mogli zatrzymać go ponownie w oparciu o te same fakty i dowody, dlatego zmienili treść zarzutów, czego – jak zaalarmowała obrona – nie wolno im robić.

– Prokuratura de facto żongluje i bawi się zarzutami, jak im pasuje pod kątem aresztu – wskazał mec. Bartosz Lewandowski, obrońca posła Marcina Romanowskiego.

Obrona konsekwentnie wytyka prokuratorom błędy, m.in. podważa wszystkie decyzje, jakie w śledztwie podejmował Dariusz Korneluk, który został obsadzony w Prokuraturze Krajowej przez polityków rządu, ale bez zgody prezydenta, której wymaga prawo.

Jak zwrócił uwagę dr Michał Skwarzyński, sądy umywają na razie ręce, gdy mają zajmować się siłowym przejęciem prokuratury, a to z kolei tylko rozzuchwala prokuratorów. W nadchodzącym tygodniu planują oni postawić nowe zarzuty ks. Michałowi Olszewskiemu i przebywającym w areszcie dwóm paniom urzędniczkom z resortu sprawiedliwości.

– To jest próba wpłynięcia na sąd apelacyjny, który będzie orzekał dwudziestego czwartego w przedmiocie zażalenia na tymczasowe aresztowanie ks. Michała – powiedział dr Michał Skwarzyński, obrońca ks. Michała Olszewskiego.

W sobotę na ulicach Warszawy – w trakcie Narodowego Marszu Papieskiego – można było zauważyć transparenty wzywające do uwolnienia ks. Michała Olszewskiego. Ludzie, którzy brali udział w wydarzeniu, głośno mówili o swoich obawach związanych z tym, co spotkało osoby przetrzymywane w areszcie.

– Przezwyciężymy wszelkie zło i runą mury wszelkiej nieprawości w naszej Ojczyźnie – wskazała uczestnik wydarzenia.

Obrońca ks. Michała Olszewskiego zwróci się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Z kolei obrońca Marcina Romanowskiego alarmuje przewodniczącego Rady Europy.

Tymczasem z jednej strony od planów rządu wymierzonych w sędziów odcina się Komisja Wenecka, ale z drugiej strony parasol ochronny roztacza nad nim Komisja Europejska.

– Niektórzy mogą odnieść wrażenie, że obecnej ekipie rządzącej, środowisku Donalda Tuska po prostu wolno więcej – zaakcentował dr Andrzej Skiba, politolog z Uniwersytetu Gdańskiego.

Bruksela, która chętnie włączała się już w kampanię w Polsce, dzisiaj milczy. Według doradcy prezydenta, Beaty Kempy, Bruksela przerwie milczenie, gdy zaczną zbliżać się wybory prezydenckie. Komisja Europejska głośno postuluje federalizację UE.

– Tusk stał się dla nich wykonawcą. Miejcie Państwo świadomość, że będziemy doświadczać ingerencji zewnętrznej – oznajmiła Beata Kempa.

Prezydent Andrzej Duda głośno podnosił w trakcie orędzia do Sejmu, że w Polsce są: Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy oraz sędziowie. Prezydent RP podkreślał również, iż w Polsce obowiązuje prawo i ważne orzeczenia. Jak akcentował, nie ma za to żadnych neosędziów.

– Jeśli gdzieś jest problem, to problemem jest rząd, który wybiera sobie wyroki. Dzisiaj funkcjonujemy w trybie uchwałokracji – mówił prezydent Andrzej Duda.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz Suwerennej Polski już teraz chcą pracować nad tym, jak zmienić Konstytucję RP, by w przyszłości przywrócić w Polsce ład ustrojowy. Na kongresie PiS podpisali w tej sprawie wspólną deklarację.

Konstytucjonalista, prof. Anna Łabno, wskazała, iż obawia się, że nawet jeśli w konstytucji pojawią się nowe instytucje, to ich powołanie niczego nie zmieni, bo zawsze to człowiek stosuje prawo.

– Kwestia jest nie w instytucjach, tylko w tym podstawowym ujęciu – władza musi chcieć stosować prawo, które obowiązuje – podsumowała prof. Anna Łabno.

Obecnie władza sama chętnie sięga po podwójne standardy. Robi wszystko, by aresztować posła Marcina Romanowskiego, ale w tym samym czasie większość sejmowa nie pozwoliła na uchylenie immunitetu Joanny Muchy z Polski 2050.

TV Trwam News

drukuj