Roman Giertych ponownie zaatakował Rodzinę Radia Maryja i o. Tadeusza Rydzyka CSsR
Kolejna konferencja prasowa Romana Giertycha przyniosła kolejne insynuacje w kierunku o. Tadeusza Rydzyka CSsR. Poseł Koalicji Obywatelskiej oczekuje od prokuratury Adama Bodnara szybkiego działania w sprawie – jak to określił – rzekomych „haraczy” przekazywanych dyrektorowi Radia Maryja.
Roman Giertych wciąż powtarza, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości założyciel i dyrektor Radia Maryja miał otrzymywać tzw. haracze i kieruje w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.
– Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ministrów, którzy wypłacali ojcu Rydzykowi te pieniądze i przez samego beneficjenta tych działań – oznajmił poseł KO.
Roman Giertych kieruje konkretne żądania w kierunku prokuratury Adama Bodnara.
– Oczekujemy od prokuratury szybkiego – podkreślam: szybkiego – działania w tej sprawie – zaznaczył polityk.
Wychodzi na to, że jest w Polsce grupa posłów, która uważa, że Fundacja „Lux Veritatis” nie ma prawa otrzymywać grantów i dotacji ze środków publicznych na takie dzieła, jak np. Muzeum „Pamięć i Tożsamość”.
– Tak jak każda inna fundacja w Polsce miała prawo brać udział w konkursach i wygrywać konkursy – podkreślił poseł Michał Wójcik z Prawa i Sprawiedliwości.
Warto przypomnieć, że Muzeum „Pamięć i Tożsamość” jest państwową instytucją kultury. To, że nowo utworzony podmiot otrzymał środki na realizację celu, nie oznacza, że są to środki przekazywane dyrektorowi Radia Maryja czy Fundacji „Lux Veritatis”. Granty, konkursy, dotacje i projekty były, są i będą. Korzystają z nich różne fundacje i podmioty.
– To normalna działalność każdego państwa i każdego rządu, niezależnie od opcji politycznej – zaznaczyła dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis”, Lidia Kochanowicz-Mańk.
Można więc zadać pytanie, czy chodzi o to, by decyzją polityczną wykluczyć pewne podmioty z możliwości pozyskiwania państwowych środków.
– Bez wsparcia PiS-u żadne dotacje – jak mówiliśmy w zeszłym tygodniu: haracze – nie byłyby płacone – powiedział Roman Giertych.
Obok działań politycznych wymierzonych w Fundację „Lux Veritatis”, w dzieła związane z Radiem Maryja i jego dyrektorem, o. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, kierowane są także ataki medialne. Fundacja nie pozostaje jednak wobec nich bierna. Na ataki odpowiada prawdą i tej prawdy się domaga. Stąd wezwanie do zaniechania naruszeń prawa i wystosowania przeprosin za kłamliwe materiały.
– W tej chwili szykujemy duży pozew przeciwko jednej ze stacji telewizyjnych, która nadała bardzo obraźliwy reportaż. Było powiedziane, że to jest reportaż – trudno nazwać reportażem coś, co opiera się na fikcji – mówiła Lidia Kochanowicz-Mańk.
Przy okazji kolejnych działań wymierzonych w Radio Maryja i dzieła przy nim powstałe należy zadać pytanie o źródło i cel takich ataków.
– One jednoznacznie pokazują, że jesteśmy znakiem sprzeciwu, że jesteśmy znakiem sprzeciwu (…) reprezentującym na wskroś to, co ewangeliczne, to, co chrześcijańskie, a także to, co polskie – podkreślił ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, etyk.
Ten głos sprzeciwu, głos prawdy próbuje się uciszać. Dlatego tak ważna jest działalność Radia Maryja.
– Jak nie będziemy mieli mediów, jesteśmy jak niemowy – wskazał dyrektor Radia Maryja, o. Tadeusz Rydzyk CSsR.
Warto przypomnieć, że toruńska rozgłośnia istnieje i rozwija się dzięki wsparciu swoich słuchaczy – dzięki Rodzinie Radia Maryja.
TV Trwam News




