Obrońca posła Marcina Romanowskiego nie widzi przesłanek do aresztowania jego klienta
Obrońca posła Marcina Romanowskiego nie widzi przesłanek do aresztowania jego klienta. Mec. Bartosz Lewandowski wskazuje przy tym m.in., że podnoszenie zarzutu rzekomego mataczenia jest kompletnym nieporozumieniem.
Prokuratura zawnioskowała do sądu o tymczasowy trzymiesięczny areszt posła PiS. Przesłanką ma być rzekoma obawa matactwa i groźba surowej kary.
Mec. Bartosz Lewandowski odnosząc się do sprawy powiedział, że jest to nieporozumienie, bo ze strony jego klienta nie ma woli destabilizacji śledztwa.
Adwokat zwrócił uwagę, że Marcin Romanowski od połowy lipca zna treść zarzutów, a od 16 lipca systematycznie zapoznawał się z aktami sprawy.
– Pomimo tego, że minęły już cztery miesiące, pan Marcin Romanowski nie destabilizował toku tego postępowania i nie podejmował jakichkolwiek działań mających charakter utrudniania tego postępowania, mataczenia, czyli tego, co prokuratura podnosi, więc ten zarzut jest kompletnie bezpodstawny – zaznaczył mec. Bartosz Lewandowski.
Odnosząc się do drugiej kwestii, adwokat przytoczył stanowisko Adama Bodnara z czasów, gdy był on Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Obecny Prokurator Generalny wskazał w nim, że nie można trzymać kogoś w długim areszcie tylko dlatego, że grozi mu surowa kara.
Mecenas poinformował też, że złoży w czwartek skargę do Sejmu i Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy ws. rażącego przekroczenia uchwał, w których oba te organy zgodziły się na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej polityka PiS.
Adwokat powiedział, że prokuratura postawiła jego klientowi zarzut, o którym nie było mowy we wnioskach o uchylenie mu immunitetów.
– Prokuratura dokleiła sobie dodatkowy zarzut usiłowania przywłaszczenia jakiegoś mienia na kwotę bodajże ponad 30 milionów. Nagle okazuje się, że prokuratura dokleja pewno zachowanie do zarzutów i twierdzi, że to są te same zarzuty. To nie są te same zarzuty – zwrócił uwagę obrońca Marcina Romanowskiego.
Obrońca posła PiS powiedział, że prokuratura bawi się zarzutami wobec jego klienta i dowolnie je modyfikuje, co – jak podkreślił – nie może mieć miejsca.
RIRM



