fot. PAP/Radek Pietruszka

Trybunał Konstytucyjny podjął decyzję o zabezpieczeniu w sprawie przewodniczącego KRRiT

Trybunał Konstytucyjny podjął decyzję o zabezpieczeniu w sprawie przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zabezpieczenie wstrzymuje procedurę, w której koalicja rządząca chce postawić Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu.

Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Maciej Świrski, to – po prezesie Narodowego Banku Polskiego – druga osoba, którą politycy koalicji rządzącej chcą postawić przed Trybunałem Stanu. W lipcu sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej uznała, że wniosek w tej sprawie wymaga uzupełnień. Politycy koalicji rządzącej przygotowali nowy wniosek, po czym oskarżyli przewodniczącego KRRiT, że unika odbioru korespondencji.

– Biuro podawcze odmówiło przyjęcia tego wniosku. Jest to dość dziwna praktyka, że organy państwa nie przyjmują od siebie korespondencji – zaznaczył Zdzisław Gawlik, poseł KO, przewodniczący sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej.

Na zarzuty posła Zdzisława Gawlika z Platformy, przewodniczącego sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, stojący na czele Krajowej Rady, Maciej Świrski odpowiedział w nagraniu, jakie zamieścił na platformie X. Wyjaśnił w nim, że korespondencja została wysłana do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Przekonywał, iż politycy koalicji rządzącej nie zapoznali się z regulacjami prawnymi.

– W Kodeksie postępowania karnego jest mowa o tym, że właściwym, prawidłowym doręczeniem jest doręczenie osobiste pisma procesowego typu akt oskarżenia – wyjaśnił Maciej Świrski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Pracownik, który zajmuje się pocztą przesłaną do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, odmówił odbioru pisma, bo nie był do tego osobą upoważnioną. Według sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej Maciej Świrski ma 30 dni, by złożyć opinię na temat wniosku o Trybunał Stanu. Zarzuty, jakie przeciwko przewodniczącemu Krajowej Rady podnoszą politycy obozu władzy, obejmują – ich zdaniem – blokowanie środków z abonamentu i blokowanie koncesji dla prywatnych nadawców.

– Mój adwokat powiedział, iż ten wniosek pisało dziecko. Chyba się zaczynam skłaniać po tej pierwszej lekturze, że dziecko i to dziecko, które nie przeczytało ustawy, na podstawie której chce mnie to dziecko postawić przed Trybunałem Stanu – wyjaśnił Maciej Świrski.

Przewodniczący Krajowej Rady mówił, że posłowie, którzy chcą go rozliczać, muszą wykazać mu złamanie Konstytucji RP lub Ustawy o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Przepisy, w oparciu o które władza chce Trybunału Stanu dla Macieja Świrskiego, w Trybunale Konstytucyjnym zaskarżyli politycy PiS.

„Trybunał Konstytucyjny postanowił o zabezpieczeniu w sprawie dot. możliwości pociągnięcia Przewodniczącego @KRRiT__ do odpowiedzialności przez Trybunałem Stanu” –  przekazał prof. Krzysztof Szczucki, poseł PiS.

Zabezpieczenie zobowiązuje marszałka i inne organy Sejmu do wstrzymania wszelkich działań wymierzonych w przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

TV Trwam News

drukuj