fot. flickr.com

Zbrodnicze prawo ws. tzw. przesłanki eugenicznej na skutek nieopublikowania wyroku TK wciąż obowiązuje  

Mijają trzy miesiące od historycznego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał tzw. przesłankę eugeniczną dopuszczającą zabijanie nienarodzonych dzieci podejrzanych o chorobę, za niezgodną z konstytucją. Zbrodnicze prawo wciąż jednak obowiązuje, ponieważ wyrok nie został opublikowany.

Trybunał Konstytucyjny poinformował, że orzeczenie dotyczące wyroku w sprawie tzw. aborcji eugenicznej z października 2020 roku nie może zostać jeszcze opublikowane z powodu braku pisemnych uzasadnień zdań odrębnych.

„Zgodnie z przepisami prawa regulującymi tryb postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, uzasadnienie wyroku podlega ogłoszeniu na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego łącznie z pisemnymi uzasadnieniami zgłoszonych zdań odrębnych” – wskazał Trybunał Konstytucyjny.

Zdania odrębne do samego wyroku zgłosiło dwóch sędziów: Leon Kieres i Piotr Pszczółkowski, którzy przekazali je już w formie pisemnej. Dodatkowe trzy zdania odrębne, ale do treści samego uzasadnienia wyroku zgłosiło trzech kolejnych sędziów. Dwóch z nich przekazało je w formie pisemnej. Trybunał czeka na ostatnie i od tego uzasadnia publikację.

– Trudno jest cierpliwie czekać na publikację uzasadnienia i wyroku Trybunału Konstytucyjnego, więc liczę na to, że sędziowie czym prędzej uzupełnią brakujące dokumenty i publikacja nastąpi lada dzień – powiedział Piotr Uściński, poseł PiS.

Taki obrót sprawy niepokoi obrońców życia.

– Przekonywanie, że orzeczenia nie można opublikować, ponieważ brakuje uzasadnienia, jest tak naprawdę mydleniem oczu opinii publicznej i tworzeniem wyimaginowanych przeszkód. Dlatego że w praktyce wielokrotnie zdarzało się, że orzeczenia Trybunału były publikowane, mimo że formalnie uzasadnienia pisemnego nie było – zaznaczyła Magdalena Guziak-Nowak z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

Po fali protestów organizowanych przez skrajną lewicę, która domaga się zabijania dzieci nienarodzonych, rząd zablokował publikację orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej, dopuszczając tym samym do jej dalszego stosowania.

„W tym stanie faktycznym oraz prawnym Rada Ministrów wyraża przekonanie, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie o sygn. akt K 1/20 powinno zostać opublikowane niezwłocznie po ogłoszeniu przez Trybunał Konstytucyjny uzasadnienia” – takie było stanowisko Rady Ministrów z 1 grudnia 2020 roku.

Minęło trzy miesiące od ogłoszenia przełomowego wyroku chroniącego życie. Mimo to TK wciąż nie wydał pisemnego uzasadnienia, a rząd nie opublikował wyroku.

– To nie jest tylko kwestia zadbania o praworządność, o to, żeby prawo do życia, które mamy zapisane w konstytucji, było respektowane i faktycznie przysługiwało każdemu obywatelowi. Nie mówimy tylko o procedurach, tylko o konkretnym życiu, konkretnych dzieci – wskazała Magdalena Guziak-Nowak.

Feministki wróciły do organizacji proaborcyjnych protestów. Są one jednak już nieliczne, jednak bardziej agresywne.

– Protestów jest tyle, ile powinno być, protestujemy cyklicznie, ludzie cały czas się angażują, organizują – powiedziała Marta Lempart, liderka protestów feministek.

Z apelem do rządzących o jak najszybszą publikację orzeczenia zwrócił się Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

– Z tego miejsca mogę zapewnić, że jeśli boicie się lewackiej hołoty, która zapewne wyjdzie na polskie ulice, będzie atakowała polskie kościoły, niszczyła polskie miasta i miasteczka, my jako [Straż Narodowa] staniemy w obronie najświętszych dla nas wartości – podkreślił Robert Bąkiewicz.

Według statystyk od 22 października 2020 roku mogło zginąć 270 nienarodzonych dzieci podejrzanych o ciężką chorobę. W tym ponad 100 dzieci z Zespołem Downa.

TV Trwam News

drukuj