fot. PAP/Tomasz Gzell

S. Kaleta: Adam Bodnar ustawia składy sędziowskie, żeby była pewność, że sędzia orzeknie zgodnie z wolą Adama Bodnara i Donalda Tuska. To jest czysta Białoruś!

Donald Tusk zamiast popychać Polskę do przodu skupia się ze swoją ekipą wyłącznie na zemście. Elementem tej zemsty jest chęć wsadzenia do więzień przeciwników politycznych. Adam Bodnar ustawia składy sędziowskie. Chodzi o to, żeby była pewność, że sędzia orzeknie zgodnie z wolą Adama Bodnara i Donalda Tuska. To jest czysta Białoruś! – mówił Sebastian Kaleta, poseł Suwerennej Polski, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Po 13 grudnia 2023 r. zauważyć można, że rządowi Donalda Tuska zależy wyłącznie na politycznej zemście. Widoczne jest to zwłaszcza na przykładzie sprawy Funduszu Sprawiedliwości i zamieszania w wymiarze sprawiedliwości związanego z postępowaniem prowadzonym wobec posła Marcina Romanowskiego.

– Donald Tusk (…), zamiast popychać Polskę do przodu (…), skupia się ze swoją ekipą wyłącznie na zemście. Elementem tej zemsty jest chęć wsadzenia do więzień przeciwników politycznych. Na pierwszy ogień – można powiedzieć – idzie poseł Marcin Romanowski. Oni robią wszystko, co mogą, żeby pokazowo przedstawiciela opozycji wsadzić do aresztu. Nie idzie im to, bo okazuje się, że prokuratura się kompromituje swoimi działaniami, sprawa jest dęta. Okazuje się, że nie potrafią sprawdzić immunitetów. Teraz Adam Bodnar ustawia składy sędziowskie. Chodzi o to, żeby była pewność, że sędzia orzeknie zgodnie z wolą Adama Bodnara i Donalda Tuska. To jest czysta Białoruś! – mówił Sebastian Kaleta.

Polityk wyjaśnił, iż zamieszanie ze składami sędziowskimi polega na tym, że obecny minister sprawiedliwości przejął władzę w Sądzie Okręgowym w Warszawie, ponieważ nie chce on, by okazało się, że wnioski jego prokuratorów będą rozpatrywane negatywnie.

– Bodnar złamał kadencje sędziów, odwołał prezesów sądów w Warszawie, bo chciał tam wsadzić swoich. Naruszył prawo. Robi to po to, żeby jego prokuratorzy skutecznie wsadzali do więzień przeciwników politycznych – zaznaczył Sebastian Kaleta.

Sprawę Marcina Romanowskiego przejął politycznie zaangażowany sędzia Krzysztof Chmielewski, który pod swoim imieniem i nazwiskiem publikuje w mediach społecznościowych wpisy, jakie można nazwać hejtem.

Ze składu sędziowskiego wyłączono Przemysława Dziwańskiego i sędzię Aleksandrę Rusin-Batko.

– Pierwotnie zażalenie na zastosowanie aresztu wobec posła Romanowskiego miał rozpoznać jednoosobowo sędzia Dziwański. Natomiast sprawa jest na tyle istotna politycznie, społecznie, prawnie (bo chodzi o immunitet międzynarodowy), że zdecydowano się powiększyć skład do trzech sędziów. Została wylosowana sędzia Rusin-Batko. Sędzia Rusin-Batko akurat współpracowała z Ministerstwem Sprawiedliwości, była delegowana do Ministerstwa Sprawiedliwości, kiedy wiceministrem był Marcin Romanowski i sama wskazała, że nie powinna orzekać w tej sprawie, czyli zachowała się – można powiedzieć – prawidłowo – tłumaczył gość „Aktualności dnia”.

Krzysztof Chmielewski, zamiast wyłączyć ze składu tylko Aleksandrę Rusin-Batko, wyłączył też Przemysława Dziwańskiego, choć w jego sprawie nie było żadnego wniosku.

– Co więcej – sprawa była rozpoznana przez innych sędziów. To jest czysta anarchia. Sędzia Chmielewski, zaangażowany politycznie, nienawidzący Prawa i Sprawiedliwości, po prostu wziął sobie akta i wyrzucił sędziego, którego wylosowano do sprawy, bo mu się nie podoba, że ten sędzia może orzekać inaczej, niż on myśli, a jestem przekonany, że sędzia Chmielewski zastosowałby areszt wobec posła Romanowskiego, ponieważ dla niego nie liczy się prawo, tylko żądza wsadzenia przeciwników politycznych do więzienia. Niestety, takie mamy dzisiaj sądy, przed tym ostrzegał przez wiele lat minister Ziobro, mówił o zaangażowanych sędziach. Wielu po prawej stronie nie dowierzało, że tak jest, ale niestety diagnoza ministra Ziobry okazała się prawidłowa – mówił poseł Suwerennej Polski.

Obecny stan rzeczy wynika z tego, że Zjednoczonej Prawicy nie udało się przeprowadzić reformy wymiaru sprawiedliwości, która ukróciłaby upolitycznienie sędziów.

Całość rozmowy z Sebastianem Kaletą jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj