fot.pixabay.com

Rząd „Koalicji 13 grudnia” dąży do likwidacji Funduszu Kościelnego

Mimo zapowiedzi szybkich prac po sześciu miesiącach istnienia Międzyresortowy Zespół do spraw Funduszu Kościelnego szykuje się dopiero do drugiego posiedzenia. Połowa sierpnia nie jest ostatecznym terminem. W koalicji rządzącej nie ma jednoznacznego stanowiska co do przyszłości Funduszu Kościelnego wspierającego duchownych różnych wyznań.

Fundusz Kościelny powstał w 1950 roku. Był niedoskonałą formą rekompensaty za zagrabione Kościołowi katolickiemu przez komunistyczne władze majątki – przypomniał Piotr Sutowicz, historyk.

Fundusz Kościelny powstał w wyniku kradzieży przez państwo dóbr kościelnych – powiedział Piotr Sutowicz, historyk z Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”.

Parafie, diecezje i kościoły straciły budynki, gospodarstwa i grunty, a także szkoły czy szpitale. Fundusz Kościelny przez kolejny dekady zmieniał zakres swojej działalności.

Obecnie finansuje ubezpieczenia społeczne księży i osób konsekrowanych, głównie misjonarzy oraz kontemplacyjnych sióstr zakonnych. Pozostała część środków z Funduszu Kościelnego trafia na ochronę zabytków kościelnych, które są ważnym elementem dziedzictwa kulturowego Polski. Fundusz wspiera też w minimalnym stopniu działania charytatywne. Nowy rząd zapowiadał likwidację Funduszu Kościelnego. Postulowali to politycy Lewicy, Polski 2050 i Platformy Obywatelskiej.

Jeżeli uwolnimy Kościół od politycznej władzy, to uwolnimy Kościół od publicznych pieniędzy. Będzie to z wyłączną korzyścią dla Kościoła – mówił Donald Tusk.

Premier Donalda Tusk powołał Międzyresortowy Zespół do spraw Funduszu Kościelnego. Jego celem jest wypracowanie rozwiązania, które zastąpi Fundusz. Do tej pory zespół spotkał się tylko raz i to w lutym. Jego przewodniczący, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, zapowiadał, że pierwsze propozycje pojawią się już pod koniec marca.

Jak będziemy mieli uzgodnione koalicyjnie stanowisko, to wtedy będziemy je prezentować – zapowiadał wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Stanowiska wciąż nie ma. Nie zostało też ogłoszone po wtorkowym posiedzeniu rządu, na którym ministrowie zapoznali się z pracami Zespołu.

Tempo działań jest zbyt wolne – przekonywał Andrzej Domański, minister finansów.

Chcielibyśmy nie zwlekać z pracami nad zmianami w Funduszu Kościelnym – powiedział Andrzej Domański, minister finansów.

Minister przekazał, że drugie spotkanie zespołu zaplanowano w połowie sierpnia. Z kolei resort obrony, którym kieruje Władysław Kosiniak-Kamysz, nie potwierdził konkretnej daty.

„Posiedzenie jest planowane w najbliższym czasie, nawet jeszcze w sierpniu, będą informacje stosowne” – poinformowało Centrum Operacyjne Ministra Obrony Narodowej.

Ludowcy – wbrew stanowisku koalicjantów – są przeciwni całkowitej likwidacji Funduszu Kościelnego.

Chcą zmian w jego funkcjonowaniu i taki cel może przyświecać szefowi zespołu, Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi – wskazał Jan Mosiński, poseł PiS.

Tutaj bez wątpienia duża rola lidera PSL i pytanie czy zgodzi się na to, żeby ten Fundusz wygasić. Prace są – jak widać – mizerne, a to może być paradoksalnie dobry znak – zauważył Jan Mosiński, poseł PiS.

Rocznie budżet przeznacza na Fundusz Kościelny ponad 250 milionów złotych.

Wbrew pozorom to tania i korzystna opcja dla finansów państwa – zaznaczył Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu z Konfederacji.

Trzeba rozwiązać te dwa problemy, czyli niesprawiedliwość historyczną i nierozwiązany do końca problem reprywatyzacji dóbr (…). Moim zdaniem utrzymywanie Fundusz Kościelnego jest dla państwa tańszą i prostszą formą rekompensaty – zwrócił uwagę Krzysztof Bosak.

Konieczność zwrotu nieruchomości oraz zysków, jakie państwo z nich osiągnęło przez dekady, byłoby dużo większym obciążeniem dla budżetu. Międzyresortowy zespół rozważa ograniczenie roli Funduszu Kościelnego tylko do kwestii spraw emerytalnych osób duchownych. Platforma proponowała też utworzenie podatku kościelnego. W jego ramach wierni mieliby oddawać część podatku na Kościół. To rozwiązanie krytykują mniejsze kościoły i związki wyznaniowe.

Próba zmian w Funduszu Kościelnym to tak naprawdę atak ideologiczny – podkreślił redaktor Sławomir Jagodziński z „Naszego Dziennika”.

Chodzi tutaj o propagandowy wydźwięk ideologiczny: „Patrzcie, nie będziemy już wspierać Kościoła, mamy trudności, ale na pewno tych pieniędzy nie damy Kościołowi”. To jest ukłon w stronę lewicowego elektoratu – powiedział Sławomir Jagodziński, redaktor „Naszego Dziennika”.

Równocześnie Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad radykalnym ograniczeniem lekcji religii w polskich szkołach. Z kolei prezydent Rafał Trzaskowski utrzymuje nakaz ściągania krzyży w swoich urzędach.

TV Trwam News

drukuj