Red. J. Maciejewski: To Ursula von der Leyen powinna stać na baczność przed polskim premierem, a nie polski premier przed nią
Ursula von der Leyen to nie jest człowiek, któremu mamy się kłaniać, któremu mamy gwarantować dobre samopoczucie wybieraniem rządu, jaki jej się podoba. To jest kobieta, która powinna pracować na nas. To ona powinna stać na baczność przed polskim premierem, a nie polski premier przed nią – mówił red. Jakub Maciejewski, dziennikarz, publicysta tygodnika „Sieci” i portalu „wPolityce.pl”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Trwa kampania wyborcza przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, które w Polsce odbędą się 9 czerwca. Jak wskazał red. Jakub Maciejewski, kampanie polityczne w Polsce stają się coraz bardziej brutalne.
– Państwo polskie jest traktowane coraz bardziej przedmiotowo. Trwa wielka rozgrywka o suwerenny kraj. Przeciwnik sięga po wszystkie metody. Mamy wielkie zasoby, które obce siły chcą zagarnąć. Dla tych niesamowitych funduszy, dla naszej polskiej ziemi, przemysłu, do tego, co wypracowano w ostatniej dekadzie, przeciwnicy są w stanie zrobić bardzo wiele, by po prostu to zagrabić – wskazał redaktor.
Dziennikarz odniósł się również do sytuacji sędziego Tomasza Szmydta, który zbiegł na Białoruś, prosząc tam o azyl. [więcej] Jak wskazał, można się nawzajem oskarżać w nieskończoność, ale – tak jak powiedziała pani poseł Agnieszka Wojciechowska van Heukelom – tu chodzi przede wszystkim o interes państwa polskiego.
– Nie skupiajmy się na tym, czy on zaszkodził jednej czy drugiej partii, skoro on zaszkodził Polsce i pomaga bardzo zbrodniczemu rosyjskiemu reżimowi. Białoruś przez Rosję jest wytypowana jako kraj specjalista od spraw polskich. Mamy przecież wielu imigrantów z Białorusi w Polsce, a wśród nich także umieszcza się funkcjonariuszy wschodnich służb, którzy spełniają tutaj zadania. Musimy się skupić na zagrożeniu zewnętrznym. Czasami powtarzamy, że Polacy potrafią się zjednoczyć w razie zagrożenia, ale teraz nawet tego nie potrafimy, bo nie możemy się zjednoczyć, gdy wschodnie służby penetrują nam kraj – podkreślił red. Jakub Maciejewski.
Dodał, że Polakom trudno jest się zjednoczyć, gdy mamy świadomych podżegaczy przeciwko polskiemu interesowi. Wskazał również, że trzeba mobilizować otoczenie, by 9 czerwca nie przespali wyborów do Parlamentu Europejskiego.
– Nie możemy ulec złudzeniu, że wszystko załatwia się w mediach. Jeśli działamy w stowarzyszeniach, środowiskach parafialnych, różnych organizacjach czy nawet w koleżeńskim towarzystwie, to tam także nie nachalnie, ale z chrześcijańskim miłosierdziem i troską, musimy na spokojnie przekonywać zwłaszcza tych, którzy się wahają i są otwarci na argumenty. Nie chodzi o to, by kruszyć kopię z fanatykami, którzy nie w Ewangelii, ale w TVN widzą zbawienie. Musimy mobilizować tych, z którymi się jeszcze da coś zrobić, bo faktycznie idzie teraz bardzo trudna batalia o Polskę – podkreślił publicysta.
Red. Jakub Maciejewski zaznaczył również, że urzędnicy spoza Polski angażują międzynarodowe siły, by zmienić władzę w Polsce. Dodał, że Ursula von der Leyen, która próbuje ingerować w kampanię wyborczą w Polsce, jest urzędnikiem, który z założenia ma pełnić służebną rolę wobec nas.
– Ursula von der Leyen to nie jest człowiek, któremu mamy się kłaniać, któremu mamy gwarantować dobre samopoczucie wybieraniem rządu, jaki jej się podoba. To jest kobieta, która powinna pracować na nas. To ona powinna stać na baczność przed polskim premierem, a nie polski premier przed nią. Unia Europejska doprowadziła do tego, że próbuje się odwrócić świat. Urzędnicy, którym przecież płacimy, by nam służyli, by dbali o gospodarkę, transport, fundusze regionalne, nagle poczuli się królami. Kto ich koronował? Kto ich namaścił? Otóż nikt! Żeby premier polskiego rządu szczycił się tym, że się spotyka z jakimś oderwanym od rzeczywistości „urzędasem”? (…) Jak nisko państwa i społeczeństwa unijne mają się stoczyć, żeby ekscytować się spotkaniem z zatrudnionym przez siebie urzędnikiem? Kim jest pani Ursula von der Leyen? To nie jest żaden zwierzchnik nad Polską, to jest urzędnik przez Polskę – między innymi -opłacany do konkretnych zadań. Kto tu ma przed kim stawać na baczność? Musimy o tym pomyśleć – zaznaczył dziennikarz.
Całość audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



