Prof. M. Szewczak: Politycy europejscy całkowicie zatracili sens, który był w momencie zakładania Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej i Unii Europejskiej. Ideą przewodnią ojców założycieli było to, aby nigdy więcej w Europie nie było wojny
Politycy europejscy całkowicie zatracili sens, który był w momencie zakładania Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej i Unii Europejskiej. Ideą przewodnią ojców założycieli było to, aby nigdy więcej w Europie nie było wojny. Tutaj trzeba powiedzieć, że Europejska Wspólnota Gospodarcza, a następnie Unia Europejska, sprawdziły się w tym obszarze. To pokazało, że współpraca o charakterze gospodarczym i wzajemne wspieranie się jest kluczem do tego, aby zapewnić pokój. Niestety, w pewnym momencie polityka przekroczyła kwestie gospodarcze. Dzisiaj Unia Europejska jest wspólnotą o charakterze politycznym, zaczęła zmieniać się pod wpływem relacji z Federacją Rosyjską – wskazał prof. Marcin Szewczak, europeista, wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.
Jednym z założeń jest likwidacja prawa weta. Sytuacja jest bardzo niebezpieczna, ponieważ Unia Europejska chce doprowadzić do przeniesienia większości kompetencji na wspólnotę europejską. W całej sytuacji chodzi o to, aby utworzyć europejskie superpaństwo.
– To jest bardzo niebezpieczna sytuacja, ponieważ po raz pierwszy w historii Unii Europejskiej mamy do czynienia z sytuacją, która będzie powodowała przeniesienie większości kompetencji, jakie dzisiaj przynależą do poszczególnych państw członkowskich. Mamy do czynienia z sytuacją, gdzie Komisja Konstytucyjna Parlamentu Europejskiego, przygotowując ten projekt, opiera się na kluczowych fundamentach, jak leśnictwo, bezpieczeństwo energetyczne i system obronny. Argumentują to faktem, że Unia Europejska stanęła na rozdrożu, więc musi uczynić krok naprzód, który jest związany z wojną na Ukrainie i zagrożeniem polityką migracyjną. Chcą doprowadzić do tego, aby kompetencje zostały przeniesione. Warto zwrócić uwagę na polityczny charakter tej komisji (…). To jest próba wprowadzenia tylnymi drzwiami tych przepisów, które będą dążyły do stworzenia superpaństwa, ponieważ gdyby do tego doszło, wówczas parlamenty krajowe poszczególnych państw członkowskich staną się parlamentami fasadowymi, bo większość decyzji będzie przyznana w formie kompetencji wyłącznych dla instytucji europejskich, czyli nie będziemy mieć wpływu na to, co będzie się działo w naszym państwie. To jest w pewnym sensie utrata suwerenności politycznej, gospodarczej i doprowadzenie do tego, żeby państwa podporządkowały się pod dyktat francusko-niemiecki – akcentował prof. Marcin Szewczak.
Unia Europejska poprzez głosowanie chce doprowadzić do odebrania Polsce najcenniejszych dóbr i modeli, które wypracowała przez lata. Prof. Marcin Szewczak zauważył, że jest to próba odciągnięcia naszego kraju od relacji z sojusznikami.
– Polska przez wiele lat wypracowała swój własny model leśnictwa, który może być wzorem dla innych państw w Unii Europejskiej. Zasoby przyrodnicze, które mamy dzisiaj w Polsce, nie są nawet w połowie porównywalne z tymi zasobami, które są np. w Niemczech czy we Francji. To jest chęć zdominowania takiego państwa jak Polska przez odebranie mu najcenniejszych dóbr. Oprócz leśnictwa mamy również sektor dotyczący obronności. Tutaj komisja próbuje zastępować Sojusz Północnoatlantycki, który sprawdza się w sytuacjach kryzysowych. Jest to próba ociągnięcia Polski od relacji z innymi sojusznikami – mówił europeista.
Unia Europejska zatraciła całkowicie sens, który przyświecał jej założycielom. Początkowo ideą było to, aby nie doprowadzić do kolejnych wojen w Europie. Obecnie UE jest wspólnotą o charakterze politycznym.
– Politycy europejscy całkowicie zatracili sens, który był w momencie zakładania Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej i Unii Europejskiej. Ideą przewodnią ojców założycieli było to, aby nigdy więcej w Europie nie było wojny. Tutaj trzeba powiedzieć, że Europejska Wspólnota Gospodarcza, a następnie Unia Europejska, sprawdziły się w tym obszarze. To pokazało, że współpraca o charakterze gospodarczym i wzajemne wspieranie się jest kluczem do tego, aby zapewnić pokój. Niestety, w pewnym momencie polityka przekroczyła kwestie gospodarcze. Dzisiaj Unia Europejska jest wspólnotą o charakterze politycznym, zaczęła zmieniać się pod wpływem relacji z Federacją Rosyjską. Pamiętamy, kiedy europejscy politycy nawoływali do resetu z Rosją, oni chcieli zaprosić Rosję do NATO. Wtedy pojawiły się pomysły, że trzeba jeszcze bardziej doprowadzić do identyfikacji europejskiej, tak aby mieszkańcy poszczególnych państw członkowskich nie czuli się bardziej związani ze swoimi własnymi państwami, ale żeby poczuli się związani z ogólną wartością, jaką jest jedna i wspólna Europa – oznajmił wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
W sieci pojawiają się nieoficjalne informacje, że Francja i Niemcy zaproponowali Ukrainie nieoficjalną ścieżkę, aby mogła wejść szybciej do Unii Europejskiej. Chodzi o to, aby Kijów pomógł w obaleniu rządu Prawa i Sprawiedliwości w Polsce.
– Jest mi bardzo trudno uwierzyć w to, że Kijów staje po stronie Niemiec i Francji po tym wszystkim, co Polska i Polacy pokazali. Polacy byli na ustach wszystkich narodów i to była pomoc, która nie miała nigdy wcześniej takiego miejsca. Pokazaliśmy całemu światu, że nie ma tutaj żadnych obozów dla uchodźców wojennych, pokazaliśmy, iż jesteśmy w stanie wygospodarować swój majątek narodowy i swoją część uzbrojenia po to, aby nasz sąsiad mógł bronić się przed ogromną inwazją ze strony rosyjskiej. Trudno w to wszystko uwierzyć, aczkolwiek wydaje się, że może to być jeden z elementów planów. Bruksela doskonale zdaje sobie sprawę, iż jeżeli w nadchodzących wyborach Zjednoczona Prawica w dalszym ciągu utrzyma swoją władzę, to będzie jej bardzo trudno przeprowadzić reformy. To jest swoisty i diaboliczny plan, który być może pojawia się w umysłach europejskich biurokratów. Należy mieć nadzieję, że nasze polsko-ukraińskie relacje są na tyle silne, że strona ukraińska rozumie, iż Niemcy to nie jest państwo, które jest w stanie zabezpieczyć ich na przyszłość – powiedział gość programu „Polski punkt widzenia”.
radiomaryja.pl/MH



